Pinta Piwne Freaki Witbier

Król lata

Król lata

Król jest tylko jeden. Tak mówiłaby piękna Doda, gdyby była chłopcem. Kłamałaby niestety. Lato to sypnęło tyloma zajebistymi piwami, że Króli lata jest co najmniej kilku, lecz tylko Pinta ma na tyle odwagi, by walić prosto z mostu, nazywając tak swoje piwo uwarzone wspólnie z Breseriiii dupa Flamął.

Kooperacyjnie ugotowali oni witbira z dodatkiem płatków owsianych.  No i co tu dużo pisać. Piwo to miażdży łeb. Jest tak pyszne, że powinno się je kupować w kegach, a nie butelkach. No ale od początku.

Po przelaniu do szkła jest pierwszy, ale na szczęście ostatni minus tego piwa. Słabiutka piana. Mikra, a dodatkowo to co wyrosło wzięło przykład z mojego trawnika przed blokiem, czyli chuj to trafił i nie ma już niczego. Ale nie samą pianą w piwie człowiek pije (żyje?). W zapachu mamy witkową kolendrę, mamy lekkie cytrusy pochodzące od amerykańskiego chmielu. Obecna jest również skórka pomarańczy. Płatki w moim odczuciu do piwa wniosły zapach zboża, jednak nie do końca pszenicy 🙂

Ciężko napisać jest coś o smaku tego piwa. Skórka pomarańczy, cytrusy, lekka kolendra. Do tego gładkość od płatków owsianych. To piwo znika ze szkła w tak ekspresowym tempie, że co tu się więcej rozpisywać. Co ciekawe, Citra wniosła do piwa lekką goryczkę. Czuć ją w tym piwie. Oczywiście goryczka jest bardzo delikatna, lecz jest i sprawia, że piwo pije się z jeszcze większą przyjemnością. W Kororowym rankingu Witbirów Król Lata jest w ścisłej czołówce.

Zdecydowanie, nalegam, byście spróbowali tego piwa.

Browar: Pinta

Styl: Witbier

Wysokość ekstraktu: 11,5

Zawartość alkoholu: mało % nie podano

IBU: odczuwalna, lecz bardzo lekka goryczka

Piana: Jedyny minus w tym piwie

Barwa: Złoto pomarańczowa. Fajnie zmętnione

Temperatura degustacji: Mocno schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk