Pinta Piwa codzienne Wędzonki

Pinta. Jak w dym

Pinta. Jak w dym

Znany i lubiany piwny blogier wymyślił kiedyś powiedzenie: „W Polsce się dymi”. No spoko. Dymi się i to czasem tak, że mi się po piwie kiełbasą beka jeszcze cztery dni. Ludzie w kościele się dziwnie na mnie patrzą, a ja nie mogę nawet wytłumaczyć im, że nie jestem burakiem, co to kiełbę zagryza w niedzielny poranek. Jestem burakiem, co to pije dziwne piwa. Nie powiem im, bo co nie powiem to wyjdzie źle. Mi osobiście problem bekania kiełbasą nie przeszkadza, ale z rozmów ze znajomymi „niefrikami piwnymi” wiem, że ludzie mają problem z przełamaniem się do aż takich fetyszy w piwie. Dlatego, jeśli chcecie pokazać ziomkom niefrikom fajne, wędzone piwo, to Browar Pinta daje Wam rozwiązanie. Koźlak wędzony (Rauchbock) o wdzięcznej nazwie „Jak w dym”.

W zapachu jest mega. Melanoidowe, biszkoptowe, czy karmelowe nuty z nudnych jak flaki koźlaków mieszając się tutaj z bardzo delikatnymi (zależy od warki, uwaga) nutami wędzonej wędliny czy kiełbasy właśnie. Dla tych, co nie pili nigdy takiego piwa. Nie bójcie się. To jest naprawdę wędzoność w przyjemnym znaczeniu tego słowa. Wywołuje ona w organizmie uczucie podobne, do opisanego poniżej:

..wyobraź sobie, że tyrasz po 10 godzin na budowie u Angola. Nie pozwala Ci rudzielec nic jeść przez cały dzień, więc jak już docierasz do swej rudery współdzielonej z 6 Afgańczykami i 3 Polakami z Podkarpacia, to głodny jesteś jak chu.. (wilk, przepraszam). Otwierasz drzwi, do swego apartamentu, a tam okazuje się, ze jeden z „górali” przyleciał właśnie RajanEirem i nawiózł swojskiej kiełbasy. Pachnie to w całym domu….

Kojarzysz, co dzieje się w twym mózgu i na języku? Kapie Ci ślina? No to tutaj jest podobnie. Nie piszę, że piwo pachnie kiełbasa górala przywiezioną do Anglii w reklamówce z Biedronki. Tego nie piszę. Piszę, że uczucie jest podobne.

W smaku jest bardzo podobnie. Piwo jest bardzo porządnym koźlakiem. Słodowa, ciastkowo karmelowa podstawa wzbogacona jest lekką nuta wędzonki. Nasycenie jest dość wysokie, jak dla mnie mogło by być niższe, ale w tych szczypiących gardło bąbelkach tez jest jakaś frajda. Naprawdę dobre piwo.

avatar
Napisane przez

Majk