Czechy Lager Piwa codzienne

Pardal Lager, czyli Czesi kopią nas po dupach

Pardal Lager, czyli Czesi kopią nas po dupach

Browar, który jest ojcem opisywanego tu piwa, to potentat na rynku naszych południowych sąsiadów. Wielki koncern. To pokazuje, w jak dalekiej dupie jesteśmy jeśli chodzi o mainstreamowe piwa codzienne. Pomijam już gadkę o tym, że receptura tego piwa powstała podobno poprzez przebadanie jakiejś tam próbki pepitków piwoszy i na podstawie ich odpowiedzi w temacie oczekiwań uwarzono to piwo. To jest pewnie marketingowy wałek. Wałek, nie wałek, to piwo broni się samo.

Po wlaniu do szkła, estetyczne mistrzostwo świata. Piękny, złoty trunek, pokryty wielką czapą piany. Schłodziłem go mocno, co spowodowało ładne zroszenie szkła. Prezentuje się to świetnie. Lecz jak się okazało, to jeszcze nic. Prawdziwą niespodzianką na plus jest to, co spotyka nas podczas samej degustacji piwa. W zapachu dominują chmiele. Czuć tutaj wyraźnie świeży, trawiasty aromat chmielu. W tle mamy lekkie nuty słodowe, lecz nie są one tak wyraźne, jak dominujący tutaj chmiel.

Smak jest kontynuację mega pozytywnego zaskoczenia. Piwo okrasza nas świetną, dobrze zaakcentowaną goryczką, jakiej powstydzi się 99,9999% naszych piw koncernowych. Biorąc pod uwage woltaż, pijalność i cenę tego piwa, to jest to idealny kandydat do zostania sesyjnym piwem na grilla po upalnych  dniach, które podobno przed nami.

Muszę zapolować w sklepach na mocniejszego brata, czyli Pardal Echt. Svetlego lezaka o ekstrakcie 11. Podobno jest jeszcze lepszy. Brawo Czesi.

_DSC0727

Browar:  Budějovický Budvar

Styl: Czeska dycha

Wysokość ekstraktu: 9,7

Zawartość alkoholu: 3,8%

IBU: 

Piana: Bardzo ładna, krótkotrwała

Barwa: Złoto, idaalnie klarowne

Temperatura: Zimne

avatar
Napisane przez

Majk