Piwa codzienne Ukraina Witbier

Obolon White

Obolon White

Idzie sobie piwosz alejką w hipermarkecie, a tam zielona butelka. Piwosz zakłada binokle, okulary, bierze w rękę lupę, patrzy, studiuje, niedowierza. Przed nim stoi witbier. Nie „zimny leszek”, nie „prawdopodobnie najlepsze…”, a Witbier :)))

Obolon. Ukraińska zielona butla, a w środku bardzo smaczny witek. Uprzedzając Wasze uprzedzenia do zielonych butelek. Piwo nie śmierdzi skunskem. Witki są mało chmielone, więc i za bardzo nie ma co się skunksić. Pianę Obolon White ma wzorową, wysoką, lekko za mało gęstą, ale całkiem trwałą.

W zapachu mamy przyjemnie.  Słodowa podstawa przyprawiona jest tu kolendrą i lekkimi owocami. Zapach co prawda jak dla mnie zbyt delikatny, ale pod każdym względem poprawny. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu i nic nie wali po nosie nieprzyjemnymi, „koncernowymi” zapaszkami.

W smaku, jak w smaku. Troszkę jakby ciumkać lizaka po koledze. Jest fajnie, jest poprawnie, lecz uczucia „wow” to tutaj nie odnajdziemy. Wszystko to lekko wypłowiałe, choć poprawne. Raz, dwa ma zniknąc ze szkła wywołując uśmiech na twarzy. Do tego ma służyc to piwo. I spełnia założenia w 100 procentach. Łażę uhany 😀

Jak piwosz będzie szedł po hipermarkecie, niech wrzuci do wózka. Zawodu nie będzie.
_DSC1486

avatar
Napisane przez

Majk