Dania India Pale Ale Piwne Freaki

Mikkeller 19. Masz Pan jakiś chmiel? Wrzucaj Pan

Mikkeller 19. Masz Pan jakiś chmiel? Wrzucaj Pan

Wszystkie duńczyki należą do Gangu Olsena. Koniec kropka. Był co prawda jeszcze duńczyk z Vabank, ale nie o nim dziś mowa. Dania to kraj, w którym nie zamyka się mieszkań i samochodów, a gospodarze imprezy obrażą się na Ciebie jak ich poprosisz o kawałek ciasta na wynos. Daj Pan spokój. Naród ułożony do zrzygania, lecz z drugiej spłodził takich freaków jak ekipa Mikkellera.

No i wziąłem w łapę butelczynę wynalazku co się zwie 19. Tak po prostu. Mikkeller 19. Nazwa wzięta od 19 przechodniów, którzy przechodzili koło browaru w dniu warzenia tego piwa. Sympatyczny brodaty piwowar przy każdym wyjściu przed browar na szluga zaczepiał przechodnia słowami: Masz Pan chmiel? I jak się okazało, że przechodzeń całkiem przypadkiem w torbie, portfelu lub neseserze ów chmiel miał i chciał się nim podzielić, miły piwowar zabierał go ze sobą i wrzucał do kotła. Piwowar jarał faje jak smok, więc w sumie zniósł do kotła aż 19 różnych odmian chmielu.

Można by pomyśleć, że pomysł pojebany, ale jak się okazuje w rękach duńskich mistrzów wszystko to ułożone zostało idealnie. Piwo ma pianę tak idealną, że przy nalewaniu piwa bez większego wymuszania stosunek piana / ciecz to jakieś 1153/ 3, czyli na każde 3 metry cieszy mamy ponad kilometr piany. Piana owa zmniejsza się co prawda, ale pozostaje z nami do końca degustacji. Zapach jest niemal idealny. Żywice i tropiki. Nie przesadzone, lecz idealnie stonowane i miłe dla nosa. Dla mnie ideał zapachu stylu IPA.  Czasem przy otwarciu mniej udanych ipowosripowych wynalazków sąsiedzi zwracają mi uwagę, że przesadnie wypsikałem się perfumami, bo podśmierdywało cały wieczór tropikami na całej klatce schodowej. Tutaj tego nie ma. Jest zapach idealnie ułożony i nie natrętny.

W smaku jest nieco gorzej, ale nieco tylko. Nie tak, że nieco więcej niż tylko. Przez żywice i tropiki z uporem przebija się słodkawa pomarańcz z lekkim alkoholowym posmakiem. Alkoholowa pomarańcz  rośnie w siłę z każdym Celcjuszem przejętym przez piwo z otoczenia. Wkrada się również w dość długą i intensywną goryczkę. Kwestia gustu. Dla mnie był to lekki odchył od niemal idealnie zmajstrowanego zapachu. Nie zmienia to faktu, że piwo to jest topem topów jakie do tej pory wypiłem. A uważam się za eksperta. Wypiłem już w swym życiu 3 IPA oraz 4 APA (w tym ŻAPA), o belgijskich wymysłach, czy innych lagerach nie wspominam, bo co nie palaala to nie piwo 😉

Ponieważ internety są nieprzewidywalne, to może się okazać, że wpis czyta ktoś rozgarnięty. Wymieniam więc poniżej listę użytych chmieli wraz z procentowym ich udziałem w całości: Simcoe 17,14%, Citra 15,72%, Amarillo 14,29%, Sorachi Ace 10,71%, Bravo 6,79%, Colombus 6,79%, Cluster 4,64%, Warrior 4,64%, Cascade 3,57%, Centennial 3,57%, Palisade 2,86%, Challenger 1,43%, Galena 1,43%, Magnum 1,43%, Mt Hood 1,43%, Tettnanger 1,43%, Nugget 0,71%, Super Galena 0,71%, Williamette 0,71%.

Browar:  Mikkeller (Dania)

Styl: IPA

Wysokość ekstraktu: ..

Zawartość alkoholu: 6,8%

IBU: ..

Piana: Wielka, zbita i zaborcza. Wyłazi ze szkła grubą czapą.

Barwa: Bursztyn. Lekko zmętnione

Temperatura: 6 st. C.

Cena:  16 zł

_DSC0419

avatar
Napisane przez

Majk