Dania Piwne Freaki Russian Imperial Stout

Midtfyns Imperial Stout.

Midtfyns Imperial Stout.

Nareszczie. Nareszcie po wakacjach. Nareszcie mogłem wrócić do tyry orać kod w PLSQL. Jak ja to lubię. Lubię to. Piwo też lubię. Bardziej nawet. Stęskniłem się za dobrym piwem. Byłem na wywczasach. Na Krecie byłem. Przez cztery pierwsze dni żłopałem piwsko jak to na wczasach. Po czterech dniach mi przeszło. Znudziło się. Czaicie? Piwo może się znudzić. Słabe piwo. Nudne. Dlatego z utęsknieniem wysiadłem na Okęciu. Przebolałem korek w Kołbieli. Wbiłem do domu, bagaże rzucone, żona coś gadała o praniu, czy czymś takim a ja nic. Psssst. Cytrusy….. IPA SRIPA.

Ale nie o tym dziś. Wypiłem kilka ipów. Dorzuciłem kilka apów. I zachciało mi się czegoś cięższego. Ciemnego. Gęstego i mocnego. Imperialnego…. Swoją drogą… Gdyby ktoś rok temu… Nie.. Dwa lata temu, powiedział mi, że będę się ślinił na mocnego imperialnego stouta, to bym mu się popukał. W czoło. Dziś muszę to odpukiwać. Taka lekcja. Nigdy, nie mów nigdy. Zawsze też nigdy nie mów. Czy jakoś tak. Wracając. Otworzyłem duńskie piwo. Imperial Stout z Browaru Midtfyns.

Piękny. Czarny. Nieprzejrzysty. Gęba chechła mi się na sam widok, a jak się okazuje, to co najlepsze dopiero na mnie czekało. W zapachu czekało. Kakao, czekolada i kawa. Wszystko to owiane wiśnią i popiołem. Całości dopełniał delikatny, likierowy alkohol. Duńskie piwo pachnie wyśmienicie. Znaczy to akurat piwo. Duńczycy też pewnie mają u siebie jakieś gnioty. Ten RIS gniotem nie jest. Jest smakołykiem.

W smaku jest równie dobrze. Jak na ekstrakt spodziewałem się większego zlepienia przełyku. Ale nie to, że się zawiodłem. O nie. Palone, popiołowe klimaty ze szczyptą kawy i kakao. Jęzor doszukał się również wanilii. Wysycenie? Delikatne. W połowie piwa młody mi się poryczał i musiałem odstawić je na kilkanaście minut. Poszedłem pochuchać na potomka, bo temu po Risach śpi się najlepiej. Wróciłem i piwo zrobiło się prawie płaskie. Bez gazu. Po ogrzaniu i odgazowaniu na czoło wyszły owoce. Suszone. Pyszne. Jak macie potomka, to nauczcie go, by ryczał po połowie wypitego przez Was szkła. Uspokoicie go, wrócicie do degustacji i odkryjecie zupełnie inne wymiary piwa. Świetne. Zajebiste piwo. Polecam.

avatar
Napisane przez

Majk

  • dupa

    A kiedy jakis filmik? Na jutubach was nie widac