Lager Piwa codzienne Sierpc (Kasztelan)

Kasztelan Świeże, czyli korpoodjazd bez trzymanki.

Kasztelan Świeże, czyli korpoodjazd bez trzymanki.

Panie Prezesie! Wykonuje wykonanie zadania. Cel został osiągnięty! Marka Kasztelan zidentyfikowała się z budową percepcji marki Kasztelan! Marka Kasztelan postrzegana jest od dziś jako produkt specjalny funkcjonujący na rynku mainstream. Kurde, czujecie to? Co trzeba się nabrać, by napisać takie słowa? To nawet po moich pigułach na przeczyszczenie nie wymyśliłbym takich bzdur. Wójt i pan policjant co to zawsze stoi z radarem na drodze krajowej numer 10, za stacją benzynową, na wlocie do Sierpca powinni się zrzucić. Powinni się zrzucić na pozew zbiorowy. Za oczernianie pięknego miasta Sierpc. Co za bełkot. Dokąd zmierza ten świat?

Kupiłem to piwo. Na przekór tej pseudoreklamie. Wlałem do szkła. Wygląda, jak wygląda. To nie wina dziecka, że urodziło się bez któregoś tam chromosomu. Kolor złoty ma? Ma. Pianę ma? Ma. Więc piwo. Czy tak wygląda piwo niemasowe? Wyprodukowane w małym, lokalnym browarze? Może i tak. Rynek zweryfikuje.

W zapachu jest słód. Jest świeży chmiel. Leciutki, ale jest. Nie ma żadnych korposmrodków. Nie ma mokrych kartonów, nie ma miodu. Nie ma metalu. W smaku? Tak samo. Jest słód, jest woda, jest delikatna goryczka. Na pewno jest lepiej niż w większości wyrobów masowych. Osobiście raczej do tego Kasztelana nie wrócę, bo nie mam takiej potrzeby. Za dużo piw do spróbowania. Ale, jeśli nie jesteś piwozjebem, nie masz żółtych papierów i nie szukasz w piwie więcej 99,9% populacji, to spoko. Nie zatrujesz się. Będzie smakowało.

No koniec cytat ze strony studia Huddleston. To tam bierze się te pigułki szczęścia powodujące dziwny korpobełkot.

„Celem nowej identyfikacji marki Kasztelan Niepasteryzowane jest budowa percepcji marki Kasztelan jako piwa niemasowego, produkowanego w małym, lokalnym browarze, ale z wyraźnym zachowaniem jego postrzegania jako produktu specjalnego funkcjonującego na rynku mainstream.
Zaakcentowanie niepasteryzacji, świeżości i niemasowości produktu osiągnęliśmy poprzez zastosowanie indywidualnych kodów graficznych stosowanych dla produktów lokalnych, ręcznie robionych, tradycyjnych. Stonowana, naturalna kolorystyka, przecierane fragmenty logotypu, monochromatyczne ilustracje i ryciny budują regionalny i autentyczny charakter produktu oraz podkreślają jego unikalność.”

avatar
Napisane przez

Majk

  • AAtyranozaur

    Przepraszam ale to piwo zaraz po otwarciu (za przeproszeniem) pachnie ludzkimi ekskrementami. Miałam nadzieję że przelanie go do kufla i ofiarowanie mu chwili oddechu pomoże. Niestety nie pomogło. Piłam w temperaturze około 8 stopni, więc stawiam że nie rozwinęło swojego smrodliwego charakteru. Specjalnie kupując je poraz drugi piłam z butelki przez słomkę i wtedy było znośne, ale nie popełnię tego błędu i nie kupię go poraz kolejny. Pite przez słomkę jest przyjemnie kwaśne i chmielowe ale zapach nadal jest odstręczający. To zdanie niezbyt doświdczonej piwoszki, lubującej się w piwach ciemnych, ale jeden komentarz to lepiej niż żaden.
    Monochromatyczne ilustracje. Taaaa…