Jak Piwa codzienne

Jakie są rodzaje kaca?

Jakie są rodzaje kaca?

Kac. Uczucie mile widziane. Coś jak posłanka Pawłowicz na kawalerskim Twojego ziomka. Znienawidzony przez wszystkich. Od piwnych geeków przesiadujących w multitapach, po księży mających za sobą intensywną niedzielę. Kac towarzyszył ludziom od zawsze. Już w czasach gdy Neron upijał Nefretete, bo po wódzie puszczały jej wszelkie hamulce. Kaca miewał Słowacki, po ostrych alkoholowych lotach, w jakie latał z Mickiewiczem. Nie wspomnę o towarzyszach, za czasów Baltony i Pewexów. Jak wiemy w tamtych czasach, kac trwał non stop lub w ogóle ludzi nie doganiał. W zależności od stanoiwska i statusu społecznego.

Czasy się zmieniają, drukarki 3d umieją wydrukować nam już sztuczne kolano, mózg, czy macicę, a kac jak był tak jest. Męczy nas, nęka. Na tę chwilę nie podamy jeszcze recepty, jak kaca się pozbyć. Jednak dobrym wstępem do ostatecznej wiktorii jest poznanie przeciwnika. Rozłożenie go na czynniki pierwsze. Jakie więc mamy rodzaje kaca?

1. Oracz umysłu.

Najczęstszy po wódce. Budzisz się z rana i ledwo kojarzysz co się dzieje. Co wczoraj robiłeś? Dlaczego nie odpuściłeś, gdy znajomi radzili Ci odpuścić. Po co piłeś wódkę z gwinta podczas tańczenia na stole z porożem jelenia na głowie. Nie odpuściłeś też w taksie do domu. Gdy zajeżdżając po hotdoga na Orlen postanowiłeś dziubnąć piwerko na lepszy sen. Nie wiesz dlaczego. Wiesz jedynie, że we łbie masz Mordor, a w gębie Saharę. Jak widzicie, kac ten ma dużo wspólnego z geografią. Może właśnie ta ułomna królowa nauk rożwiąże kiedyś problem? Może gdzieś na świecie mają już na to receptę?

2. Ospały skurczybyk.

Zwany często kacem piwnym. Nie tylko dlatego, że zdarza się po spożyciu większej ilości piwa (mówimy tu o liczbach dwucyfrowych). Zwany też piwnym dlatego, żę większośc piwoszy, to ospałe skurczybyki. Siedzą tak przy piwie, sączą je. Ani nikogo nie pobiją, ani przystanku nie zdewastują. Dziwna odmiana Polaków. Ospała. Wracając do kaca. Nie jest on groźny, ale bardzo przewlekły. Na kacu ospałym snujemy się po domu w papuciach i szlafroku. Bardzo często przez cały dzień podśmierduje nam z paszczy, bo leń nie pozwolił nam z rana umyć zębów.

3. Głodomur

Kac bardzo przyjemny pod warunkiem, że mamy 20 lat i mieszkamy u mamusi. Zdarza się on najczęściej po imprezach studenckich. Studenci jak wiemy, nie przeznaczają środków pieniężnych na rzeczy tak zbędne jak jedzenie czy transport. Jakże piękne to uczucie, gdy młody imprezowicz budzi się o 19 dnia następnego. Głodny jest. Nie jadł od doby. W żołądku ssie. Pierwsze kroki kierują imprezowicza do kuchni. Wprost na ciepły rosół. Kac głodomur przestaje być pozytywny w momencie tzw. „pójścia na swoje”. Na zupę liczyć możesz z założenia rzadko. A co dopiero po ostrych baletach.

4. Hospitalizacyjny

Jest to kac bardzo nieprzyjemny. Można by rzecz, że jest groźny dla człowieka, więc dla własnego bezpieczeństwa radzimy go unikać. Kac hospitalizacyjny przychodzi w warunkach szpitalnych. Gdy po otwarciu oczu widzisz halogenowe lampy i białe kafelki na ścianach. Nie masz na sobie ubrań, a przypadkowo spotkana pielęgniarka mówi Ci, że przyjechałeś tu karetką. Podobno ktoś wezwał ją widząc jak zataczasz się środkiem ulicy ze śmietnikiem wsadzonym na głowę. Widok dość standardowy, zwłaszcza w dużych miastach, w weekendowe noce. Lecz Ty się wyróżniałeś. W lewym ręku trzymałeś przerażonego kota. Za ogon. To przeraźliwe miauczenie zwierzaka wzbudziło podejrzenia przechodniów. Po przyjeździe karetki okazało się, że masz 5.2 promila we krwi. Kac hospitalizacyjny przychodzi po dwóch dniach od przyjazdu do szpitala. Unikajmy go.

Zresztą. Unikajmy każdego kac. W naszych kręgach to kultura picia jest najważniejsza. A zachowując kulturę spożywania alkoholu oraz higienę miejsc intymnych na kaca się nie narazimy. Nigdy. Jak u Was? Miewacie kaca mimo kultury? A może w dupie macie kulture i lubicie twarde balety?

avatar
Napisane przez

Majk