Jak

Jak zajebać łbem w szkło?

Jak zajebać łbem w szkło?

Achtung, achtung. Wszyscy siadają przed telewizorem, biorą popcorn, drapią się po jajkach i włączają kolejny odcinek serialu pt. „Piwny światek wymyśla sobie problemy, gdzie ich nie ma”. Tytuł dzisiejszego odcinka to: „rozjebałem sobie warę, na szklance do piwa”. Zapraszamy.

Konflikt zawsze ma jakiś początek. Dla przykładu, konflikt trojański rozpoczął się od puknięcia pewnej dziewczyny. Problem w tym, że pukana laska okazała się wybranką króla, co skończyło się ogólną rozpierduchą i drewnianym koniem. Na świecie są różne, często potężne konflikty. Są konflikty o ostatniego łyka wina pitego na szybko pod sklepem. Są też konflikty, w kolejkach do lekarzy. Życie zwykłych ludzi składa się właściwie z samych konfliktów.

Nie inaczej jest wśród tzw. „craftopijców”. Tu też muszą być jakieś konflikty. W końcu „craftopijcy”, to wbrew temu, co sobie myślą niektórzy przedstawiciele tej rasy, to też zwykli ludzie. Pijący lepsze piwo, lecz zwykli, najzwyklejsi w świecie ludzie. Dlatego „craftopijcy” mają czasem zwykłe, ludzkie zapędy do wywoływania konfliktów. Choćby o kawałek szkła. Zwykłego szkła, służącego wyłącznie do zmiany miejsca pobytu piwa. Piwo emigruje z beczki do gardła „craftopijcy”, a środkiem transportu jest zwykły kawałek szkła.

Oczywiście. Są na świecie „craftopijcy”, którzy piwo również wąchają. Od kilku dni świat się im zawalił. Organizator pewnego piwnego eventu ogłosił właśnie, że oficjalnym środkiem transportu piwa z beczki do gardła będzie zwykłe szkło. Bez zwężek, długich nóżek i karbów przypominających prezerwatywę w wersji hard. Zwykła szklanka. Szklanka, z której piwo pije się mega przyjemnie. Szybko. Rześko. Ten sam organizoator, nie ogłosił nigdzie, że na owym evencie wprowadza zakaz sprzedaży innych szkieł. Wszystko wskazuje na to, że prócz nieszczęsnego kawałka szkła (bardzo ładny kawałek zresztą) na evencie dostępne będzie około czterech miliardów, ośmióset milionów, trzystu dwudziestu innych, przeróżnych szkieł.

Drobny szczegół dostępności tych milionów innych szkieł zszedł w głównym konflikcie na bok. W kraju zaczynają zbierać się bojówki, pod sejmem rozbija się białe miasteczko sponsorowane przez Grupę Żywiec. „Stop szejkerom: – krzyczą jedni, „Neofici!! ” – grzmią kolejni. Kopaczowa powołuje w stan gotowości grupe Grom. Przewodniczący Rady Europejskiej przerywa posiedzenie w sprawie imigrantów. Szkło, szkło. Szkło w tej chwili jest najważniejsze!!!

Znam nawet jednego takiego jednego co wącha piwo. Pisze tu właśnie do Was. Skleja kolejne głupie zdania. Ciesze się, że to Szejker będzie ubrany w grafikę Warszawskiego Festiwalu Szkła. Będę z chęcią popijał z niego codzienne piwa. Do celów pornograficznych degustacji organoleptycznych zakupię szkiełko z Dukli. Nie mam go, a jest śliczne.  Podsyci erotyczne napięcie w moich kontaktach z Craftem.

To tyle. Miłego.

 

avatar
Napisane przez

Majk