Jak

Jak to jest z tym życiem?

Jak to jest z tym życiem?

Dostałem rano SMS. Każdy z nas dostaje ich mnóstwo. Ten SMS był inny. Wysłał go gość, z którym pracowałem dobre 10 lat temu. Sympatyczny, choć lekko łajzowaty chłopak. Staram się być człowiekiem uczynnym. Bez wahania zgodziłem się kiedyś pomóc mu wtargać do mieszkania i złożyć zakupione meble. Dzięki temu poznałem również jego rodzinę. Żonę Joannę i małą córeczkę, Ewcię. Wspaniała rodzina. W ich domu czuć było miłość i dobro. Po skończonej robocie, zaprosili mnie do wspólnego obiadu. Czułem się, jakbym znał ich od lat. Spędziłem z nimi świetny czas.

W między czasie zmieniłem pracę. Kontakt z sympatycznym, łajzowatym chłopakiem mi się urwał. Nie będę Was ściemniał, że było inaczej. Widywaliśmy się czasem w hipermarkecie, czy w galerii handlowej. Zawsze uśmiechnięci, trzymający wspólnie Ewcię za rączkę. Weseli. Zakochani. Standardowa rozmowa: „Cześć. Cześć. Co słychać. Dobrze? No to super. Musimy się kiedyś spotkać. Pewnie. Zmieniłeś numer telefonu? Nie? To świetnie. Napisz kiedyś. Napiszę na pewno.”

W końcu napisał. Poranny SMS brzmiał:

Po krótkiej, lecz ciężkiej chorobie Asia zmarła. Msza pożegnalna tu i tu.. Do zobaczenia Asiu. Opiekuj się proszę mną i naszą córeczką.”

W pędzącym świecie, mogłem tę wiadomość skasować. Wymazać z pamięci. W końcu kontakt nam się urwał. Po co mi to?

Nie zrobiłem tego. Musiałem zjechać na stację. Autem jechałem. W aucie robię mnóstwo rzeczy. Czytam też SMS’y, jak już przyjdą. Możecie mnie tu besztać, że jestem nieodpowiedzialny, ale w dupie to mam, bo nie o tym chciałem dziś napisać. Chciałem napisać, że zjechałem na stację. Zaszkliły mi się oczy. Nie od mrozu. Nie od wiatru. Nie chciałem jechać dalej. Musiałem chwilę pomyśleć.

Co z tym życiem?

Francja, Syria, Szydło, Ziobro. Pies to jebał. Przyjdę dziś do domu i przytulę żonę. Wyściskam dziecko. Za to, że ich mam.

Dlatego zjedźcie czasem na stację benzynową. Postawcie się w sytuacji, że to Wy musicie napisać cytowanego SMS’a.  Pomyślcie minutę, jakby wyglądało wtedy Wasze życie. A później wróćcie do domów i uszanujcie to co macie. Cieszcie się życiem. Życiem Waszym i Waszej rodziny. Waszych bliskich i przyjaciół. Cieszcie się, bo kiedyś będzie za późno.

avatar
Napisane przez

Majk