Jak

Jak się zachować na wielkanocnym śniadaniu?

Jak się zachować na wielkanocnym śniadaniu?

Wbrew pozorom w wielu domach w Polsce do wielkanocnego śniadania pije się alkohol. Wielu wiernych braci i sióstr kiedy napatrzy się na księdza, który w czasie mszy doi wino dochodzi do wniosku, że czas postu się skończył i trzeba zaszaleć. Jako, że craftowa brać gardzi wódką, winem oraz (nad czym srogo ubolewam) denaturatem, pozostaje do spożycia craftiwo (właśnie wymyśliłem ten czerstwy skrót – mam nadzieję, że się nie przyjmie). Podczas śniadania natrafiamy na dwie przeszkody, które po krótce omówię poniżej. Są to: food pairing z wielkanocnym barankiem w tle oraz towarzysze stołu. 

Pierwsza kwestia dotyczy łączenia jedzenia z craftiwem. Wszyscy wiemy, że w czasie Wielkanocy (Wielkiej Nocy? Wielkinocy?) królują jajka oraz biała kiełbasa. Wszyscy także wiemy też, że są to aromaty w piwie niepożądane. Nikt jeszcze nie parował FESa z jajkami w majonezie. Obiecuję Wam, że pomimo mojej nietolerancji na białko jajka zrobię taki test i wyłonię zwycięzcę. Na razie na sucho do parowania z jajkiem w majonezie doradzam piwa o wyraźnym smaku czyli IPA, Stout, RIS, Barley Wine i Malinowe z Lwówka (czy tam jak to gówno się zwie).

Co do białej kiełby sprawa ma się podobnie, ale tutaj dodatkowo dodałbym wszelkiej maści piwa wędzone, przy których prawdziwy fut pering miałby miejsce, bowiem jak wiemy biała kiełba wędzona nie jest, więc dodanie do niej czegoś wędzonego może być całkiem ciekawym doznaniem.

Ostatnim obowiązkowym gościem programu na wielkanocnym śniadaniu jest barszcz biały/żurek. Skoro zupa biała to wybór prosty – wszelkiego rodzaju witbiery lub piwa z dużą ilością ryżu w zasypie. Oczywiście wyjdziemy na debili jeśli zupę będziemy zapijali piwem, więc za wczasu radzę włamać się do kuchni podczas gotowania zupy i dolać od 0,5 do 1 l ww. piwa. 

Druga sprawa dotyczy towarzyszy stołu. Pół biedy jeśli jesteście sierotami bez rodziców i święta spędzacie z „księdzem Mateuszem”. Rodzice, żona, dzieci/rodzeństwo także już dawno przestało zwracać uwagę na Wasze craftowe fanaberie.

Wyzwanie pojawia się wtedy kiedy do stołu siadają obie babki, kuzyni oraz ciotostwo (zwane wujostwem/chujostwem w zależności od stopnia zażyłości).  Pierwsze do ataku ruszają babcie. Z pytania o treści „Czy nawet w święta musisz pić piwo?” można zgrabnie wybrnąć, i nie udzielając odpowiedzi uderzyć kontrpytaniem: „A babcia nawet podczas świąt musi się modlić?”. Konsternacja powinna być tak duża, że pytania z frontu senioralnego mamy za sobą. 

Drudzy do ataku przystąpią wszystkowiedzący chujowie, którzy udając znawców będą mówili, że piwo, które właśnie daliście im do spróbowania jest bardzo gorzkie, bo dolewają do niego spirytusu i bydlęcej żółci. Dodatkowo jesteście frajerami przepłacającymi za piwo, które jest doprawiane perfumami, żeby przykryć powyższe składniki podczas kiedy oni – królowie sprytu i gazetki kupili ostatnio na promo taterkę za 1,65 PLN. Tutaj w odpowiedzi można zastosować trzy drogi. Pierwsza to jak w przypadku babć kontrpytanie „czy wujka przypadkiem ostatnio nie zwolnili z pracy?”. Nasz adwersarz straci humor i utopi swe smutki w wódce. Drugim wyjściem jest zignorowanie jego wypowiedzi (niestety najczęściej stosowane rozwiązanie). Trzecie na liście jest danie wujowi w mordę. Z pewnością zakończy to poranne śniadanie, ale przyznajcie sami – czekaliście na to od lat prawda?

Trzeci i najgroźniejsi zarazem są kuzyni. Oni bowiem będąc w podobnym do naszego wieku z grubsza znają sprawę z piwem rzemieślniczym i są w stanie celnie wysunąć kilka argumentów. Są to: „Czy to jest to piwo, które kosztuje 20 zł za butelkę?” (każda babcia na wieść o tych słowach się przeżegna i zwymiotuje) oraz „Czy jesteś cioterkiem-hipsterkiem, który podpina się pod modę na perfumowane i drogie piwa?”. Najskuteczniejszą odpowiedzią do kuzynki jest wówczas pytanie: „A czy to nie ty się wyskrobałaś w liceum?”. Jeśli zaś mamy do czynienia z kuzynem to pytamy: „pamiętasz jak kiedyś po pijaku próbowałeś się powiesić, ale gałąź się złamała?”. Uwierzcie mi – wówczas wszystko milknie, wszystkie oczy skierowane są na kuzyna, a Wy w spokoju możecie pić swoje piwo podczas kiedy Jezus porozumiewawczo mruga do Was z obrazu.

Powyższy poradnik może być stosowany w każdym domu. Święta to czas miłości i radości, więc nie pozwólcie, żeby kilka osób, które akurat wówczas mają gorszy dzień Wam go zepsuły. Wszystkiego craftowego 🙂

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy