Imperial IPA Piwne Freaki USA

Hoptimum. Sierra Nevada. Double India Pale Ale

Hoptimum. Sierra Nevada. Double India Pale Ale

Zawitał Ci do nas statek z Ameryki, bo to już kolejne ostatnio piwo zza wielkiej wody. Kolejne z Browaru Sierra Nevada, ale jak nie pisać, jak co jedno to perełka (zbieżność przypadkowa). Co jedno to lepsze. Co jedno, to wyrywa bardziej. Z butów wyrywa. Z korzeniami. A jak. To wyrywanie w piwie kocham. Wszyscy kochamy. I nie chodzi tu, by leżeć jak ten dąb po kilku głębszych. Chodzi o chwilowy odlot smakowo węchowy. Ale to wiemy wszyscy 😉

22,5 Blg, ponad dyszka alkoholu. IBU trzycyfrowe. Na przecież to musi być potężne jak ból zęba, który prosi się o leczenie kanałowe, a Ciebie na leczenie nie stać. Żona poszła w tany. Butów nakupiła. O piwie pisałem, nie o żonie. Parametry mówią, że nie podchodzimy tu do byle czego. Parametry to jedno, a życie to drugie. Nie tutaj. Tutaj, to jedno i to samo. Najbliższe minuty i wersety pokażą, że pijemy nie byle co. Pijemy kawał dobrego, mocnego piwa.

Nalane do szkła wygląda wyśmienicie. Każdy z nas sikał czasem po pijaku na jakiś murek, czy piasek. Wytworzone w tym procesie zdobienia, podobają się zawsze i wszędzie. No. I tutaj jest podobnie. Piwo jest piękne. Bursztynowe, klarowne, z wielką czapą gęstej, białkowej piany. Kończymy wątek sikania, by Was nie obrzydzać. Piwo jest śliczne. Koniec, kropka.

Co się zobaczyło, to się nieodzobaczy, a w aromacie jest jeszcze lepiej. Słodkie, dojrzałe owoce. Bardzo intensywna żywica. To od chmieli, których władowano tu chyba wywrotkami. Ciastka i karmel. To od słodów, ale nie myślcie sobie, że to piwo jest jakieś słodko zamulające. Co to to nie. Jest chmielowe do granic możliwości. W smaku też. Jeszcze dobrze potężny ekstrakt nie zdążył oblepić Ci ust, a już za gardło łapie Cię potężna goryczka. Potężna. Żywiczna goryczka. I tak trzyma, ale krótko. Nie zalega. Zaprasza Cię do kolejnego łyka. Do kolejnego owocowego zaklejenia ust i kolejnego uścisku goryczki. I kolejnego. I kolejnego. I szybko jest Ci smutno, że butelka jest tak mała. Że to nie 750, a 355 ml. Pyszne. Do powtarzania. Regularnie.

avatar
Napisane przez

Majk