American IPA (AIPA) Piwne Freaki Pracownia Piwa

Hoppy New Year 2015

Hoppy New Year 2015

Wielkimi krokami zmierzamy w nowy rok. Gdyby liczyć ten czas ilością przegłosowanych na Wiejskiej ustaw, to zmierzamy tam wręcz wielkimi susami. I to w siedmiomilowych butach. No, ale nie o polityce ma tu być, więc kończę pieprzenie i idę do rzeczy. A dzisiejszą rzeczą są życzenia. Życzenia, byście w roku 2016 we łbie mieli wyłącznie chmiel. Życzenia są nie moje. Życzenia są z Pracowni Piwa.

Tak to przynajmniej odebrałem pijąc dzisiejsze piwo. Piwo z uwalonym w trzy dupy misiem na etykiecie. Piwo, które przelane do szkła ma pianę tak fajną, że ta próbuje wdzierać się wgłąb piwa wbrew prawom fizyki, czy jakimkolwiek innym prawom (na focie to widać i nie mówcie mi, że to nieumyte szkło). Piwo bursztynowe, jak szlak co to prowadził kiedyś przez Polskę.

Nie o bursztynie my tu dziś także. Bardziej skupimy się na słodyczy, która dominuje tegoroczne „piwo z życzeniami”. Cała masa owoców tropikalnych. Raczej tych słodkich. W zapachu (w smaku też) mamy biszkoptowe, słodkie, karmelowe akcenty. Piwo ogólnie pachnie słodziuchno. A jak smakuje?

Tutaj nadal jest słodziuchno, lecz nam gęby nie zalepi. Spokojnie. W kontrze do słodziuchnych akcentów stoi całkiem solidna goryczka i to ona mam wrażenie idzie do nas z życzeniami by New Year był Hoppy. Chmielu na pewno nie pożałowano, co to to nie. Goryczka i aromat tropikalnych owoców są jak najbardziej fest, ale i tak będę upierał się przy scenariuszu, że pierwsze skrzypce grają tu słody. Istnieje jeszcze jedno wyjście. Ja jestem tępy w temacie piwa, a Hoppy New Year zdominowane jest chmielem Mosaic, który to chmiel jest sprawcą tej całej słodkiej zadymy 🙂 🙂 🙂

avatar
Napisane przez

Majk