Grodziskie Piwne Freaki

Grodziskie z grodziskiego Grodziska

Grodziskie z grodziskiego Grodziska

Cały internet pisze o nowym Grodziskim z grodziskiego Grodziska, więc i my napiszemy, choć z grodziskiego Grodziska nie jesteśmy. Ogólnie jak już pewnie zauważyliście tekst ma na celu wypromowanie Szyszek w Google, tak, by wyskakiwały jako pierwsze na liście jeśli ktoś wpisze cokolwiek dotyczącego Grodziska. Może tutaj nawet chodzić o zakład oczyszczania szamb w Grodzisku. To nie ważne. Szyszki zdominują ten fragment internetów.

Po przygłupawym wstępie wypadałoby napisać kilka słów o piwie, ale to i tak później, bo teraz kilka słów o zachowaniach społecznych. Przynajmniej w moich okolicach powtarza się trend z „Belgii w Lidlu”. Większość rozmów dotyczących nowego Grodzisza nie dotyczy samego piwa, lecz opisywania gdzie ono jest dostępne i w jakich ilościach :)))) Wpisując się w ten trend muszę napisać: byłem od wczoraj w trzech Żabkach i jednym Freshu. Wszędzie jest tego piwa jest pod dostatkiem za 2.99 do 3.49.

Ok przechodzimy do piwa. Nie piłem go w mega długaśnym, historycznym jak Całun Turyński szkle, bo najzwyczajniej go nie posiadam. Pierwszą sztukę walnąłem w zwykłej szklance do obiadu. Drugą z gwinta, a trzecią w zwykłym szpanersko hipsterskim pokalu. We wszystkich konfiguracjach szkła piana jest mega duża. Ciężko ją utrzymać w granicach szkła, a przy trębieniu z gwinta, wyłazi wręcz nosem. Posiada białkowe kożuszki i nie odpuszcza przez całą degustację, choć degustacja jest szybka jak pendolino z racji pijalności Grodzisza. Tutaj pierwszy plus. Barwa grodziskiego jest idealnie słomkowa, a piwo jest klarowne niczym obraz full hd na najnowszych Sony Bravia w Mediamarkecie. Tutaj plus kolejny. Trzeci punkcik należy dodać za duże wysycenie piwa. W końcu to „polski szampan”. Bąbęlki wręcz gryzą nas w język. Pycha. Przejdźmy do tego na co czekamy najbardziej. Czy w piwie jest wędzonka? Ano jest, ale taka delikatna. Na granicy autosugestii. Mi to bardzo odpowiada, więc postawię połowę plusika. Co do smaku. Grodziskie z Pinty smakuje mi dużo bardziej. jest wyrazistsze. Ale zaraz zaraz. Czy styl powinien być wyrazisty w smaku? W mojej opinii właśnie nie do końca. To piwo, powinno być leciutkie, orzeźwiające. Nie powinno walić nas niczym po kubkach smakowych. Przykładając do tych piw wagę cenową, to nie mamy o czym mówić. Grodziskie z Pinty odejdzie na razie na boczny tor. Plusik dla Grodziskiego z grodziskiego Grodziska 😉 Piwo jest refermentowane w butelkach i niepasteryzowane. Sto procent utrzymane w stylu.

Podsumowując. Dostajemy w Żabkach piwo za 3 zeta, które może jest mniej wyraziste niż Pintowe Grodziskie, ale z pewnością jest utrzymane w stylu. Grodziskie ma służyć do orzeźwienia w upalny dzień, bez utraty możliwości jazdy autem. Przynajmniej w moim wypadku sprawdzi się w stu procentach.

_DSC0664

avatar
Napisane przez

Majk