Niemcy Pale Ale Piwne Freaki

GPA z Crew Republic

GPA z Crew Republic

Twórcy tego piwa to dwóch panów, o których powinno się nakręcić film i pokazywać go do znudzenia w Warszawskich szkołach hipsterstwa. Otóż dwóch koleżków pracowało sobie w korpo. Robili zawrotne kariery, jeździli po świecie i trzepali hajsy. W głębi duszy uciskały ich krawaty, a garniturowe stringi uciskały ich w dupska. Podczas swych licznych korpopodróży zakochali się w piwie craftowym. Miłość ta okazała się tak wielka, że rzucili trzepanie hajsów, zaciągnęli kredyty i założyli własny browar. Słodko, nieprawdaż? Dorzucając do tego, że jeden z kolesi jest mega przystojny (czyt. ma urodę Jezusa Chrystusa), to naprawdę dziwię się, że nikt nie zrobił jeszcze o tym filmu. Powyższe fakty i fajną opowiastkę o tym, jak to chłopaki eksperymentując na chacie stworzyli świetne German Pale Ale znajdziecie tutaj.

Piwo, o którym dziś mowa, to Foundation 11, czyli Pale Ale chmielone amerykańskimi chmielami, lecz z przewagą niemieckiego Herkulesa. Wyszło fajnie i bardzo pijalnie. Ale zacznijmy od początku, bo na początku była kura. A jak kura, to i jajko. Zjadłem więc wypaśną jajecznicę z boczkiem i wiedziałem, że przede mną świetny dzień. Dzień okraszony idealnie bursztynowym, dość mętnym piwem i dopełniającą szkło białą, zbitą pianą, która co prawda uciekła po minucie, ale przez ową minutę cieszyła oko. W zapachu mamy mocne, cytrusowe aromaty, które walą po nosie, aż miło. Sam byłem zdziwiony, że aż tak mocne, skoro w teorii w przewadze jest tutaj niemiecki chmiel Herkules. Fakt faktem, że jest mocno cytrusowo. Smak to już zupełnie inna bajka, bo główne skrzypce gra tutaj słód (na etykiecie podali, że monachijski, pilzneński i karmelowy). Słodowa podstawa piwa jest idealnie balansowana delikatnymi nutami cytrusów, a całość wieńczy fajna goryczka kojarząca się z zagryzaniem skórki grejpfruta. Piwo jest bardzo ciekawe w odbiorze, dość wytrawne, a jednocześnie bardzo nisko nasycone. Pije się je świetnie i z chęcią jeszcze coś zakupię od tych Monachijskich piwomaniaków. Dodatkowym smaczkiem dla kolekcjonerów jest fakt, że chłopaki każde swoje piwo kapslują innym kapslem firmowym, więc można uzbierać naprawdę fajną kolekcję, pięknych i ciekawych kapselków.

_DSC0441

avatar
Napisane przez

Majk