Brown Ale Piwa codzienne Zwierzyniec

Dzikie Ale ze Zwierzyńca

Dzikie Ale ze Zwierzyńca

Obiecywałem sobie po tym piwie naprawdę sporo. W końcu piwo górnej fermentacji z browaru, do którego mam spory sentyment. Zwierzyniec uwarzył Brown Ejla i choć na pewno pochwalę za próbę, to niestety jestem lekko zawiedziony. Piwo nie jest złe, ale chyba nie do końca w stylu. Piwo zapakowane jest w ładną buteleczkę z ładną brązową etykietką. Kapselek również jest ładny, co kolekcjonerom na pewno się spodoba. W obu wypadkach pierwszą rolę odgrywa tytułowy dzik.

Dzikie Ale po przelaniu do szkła obdarza nas pianą, której nie powstydziłoby się żadne piwo z browarów rzemieślniczych. Piana jest gęsta, zbita, w odcieniu lekko złamanej bieli. Kłopoty zaczynają się w aromacie. Piwo nie pachnie prawie niczym. Na granicy autosugestii można dowąchać się w nim lekkich nut owocowych, lecz raczej w takim kwaskowato nieprzyjemnym wydaniu.

W smaku jest odrobinę lepiej. Do delikatnych nut owocowych dołączają słodkawe nuty karmelu i delikatne smaki skórki chleba. Piwo niestety jest bardzo wytrawne, a szkoda, bo mam wrażenie, że przy większej pełni i mniejszym nasyceniu zyskałoby w odbiorze naprawdę wiele. W warce, którą piłem wodnistość, kwaskowość i wysokie nasycenie lekko psuły mi spokojne delektowanie się Ejlem z Lubelszczyzny. A taką miałem ochotę napęcznieć z dumy. Ale spokojnie. Chwalmy browar w Zwierzyńcu za próby. Dzikie piłem jakiś czas temu. Może kolejne warki będą lepsze?

_DSC0438

 

Browar: Zwierzyniec

Styl: Brown Ale

Wysokość ekstraktu: 11

Zawartość alkoholu: 4%

IBU: 

Barwa: Brązowe, przejrzyste

Temperatura: Lekko chłodne

avatar
Napisane przez

Majk