Dukla India Pale Ale Piwne Freaki

Tajemniczy jeździec

Tajemniczy jeździec

I do miasta wjechał on. Tajemniczy jeździec na lśniącym motorze. Oczojebny chrom z rur wydechowych nie pozwalał zerkać na niego bez przeciwsłonecznych raybanów. Panny rozkładały nogi na sam jego widok. W okolicznych Żabkach zrobili promocję na napoje izotoniczne. Sam burmistrz wlepił mu klucze do miasta. W najbliższym okresie wszystko będzie kręciło się wokół niego. Dostanie numerek do lekarza bez półrocznej kolejki., miesięczną przejazdówkę na wszystkie linie, podwójne doładowanie Payback za tankowanie paliwa. Wszytko na jego cześć. Zajebisty facet. Mężczyzna sukcesu. Twardziel.

No i ostatnie słowo jest tutaj kluczem. Tajemniczy jeździec kojarzy mi się raczej z twardą sztuką, a piwo z Dukli jest bardzo ułożone. Grzeczne, przyjemne w odbiorze, przyjazne. Nie powiem, zrobiło mi bardzo dobrze. Pachnie pysznie. Mamy tutaj zapachy typowe dla amerykańskich chmieli (a jest ich aż cztery, niczym czterech tajemniczych jeźdźców apokalipsy. Przypadek? Nie sądzę). Mamy cytrusy, tropiki, aż po lekką leśną żywiczność. Wszystko to bardzo przyjemne. W połączeniu z bardzo delikatną barwą lekkiej herbaty, cieniutką, choć zbita pianką przysporzyło u mnie mocnego ślinotoku.

By całkowicie nie zapluć podłogi musiałem spróbować. W smaku jest równie apetycznie co w aromacie. Owoce, żywiczność, lekka słodowość kontrowana odczuwalną, lecz w  żaden sposób nie nachalną goryczką. Pije się to naprawdę wspaniale. Nasycenie jest w sam raz. Wyczuwalne, lecz nie zmuszające do bekania. Ciach, ciach, łyk, łyk i jest po piwie. Pysznie. Z tyłu głowy chodzi mi jednak wciąż słowo: „twardziel”.  Dlaczego „tajemniczy?”. To piwo jest tak delikatne i przyjemne w odbiorze niczym gimnazjalista na swej motorynce, a nie brutalny niczym tajemniczy twardziel na Harley’u? Może tu chodzi o to, że z tajemniczym jeźdźcem możemy dziabnąć kilka piw? Szczególnie gdy są tak pijalne jak bohater dzisiejszego wpisu.

PS. Nie jestem księdzem. Nie doszukujcie się podtekstów w przedostatnim zdaniu.

Sample-000922

Browar: Dukla

Styl: Sesion IPA

Wysokość ekstraktu: 10,5

Zawartość alkoholu: 4%

IBU:  40

Piana: Bardzo ładna. Biała, puszysta. Zawija się dość szybko zostawiając po sobie wyłącznie małą obwódkę.

Barwa: Herbata z cytryną

Temperatura degustacji: Lekko schłodzone, gdyż liczyłem na pieprz lub co innego w gardle.

avatar
Napisane przez

Majk

  • leszy

    Spoko recenzja poprawiłby tylko Saison(fr. – piwo sezonowe, u nas rosanke) na Session(ang. – piwo sesyjne/łatwo pijalne), bo mimo wszystko jest między tymi słowami i ich znaczeniem niewielka różnica. 😉

    • Prosiak Kororowy

      Zaciesz mam, że tak piszesz. Dzięki. Czeski błąd już oczywiście wyeliminowany 🙂