KingPin Piwne Freaki Porter

Diggler – Czy dygniemy to?

Diggler – Czy dygniemy to?

Misio Kororowy 8.01.2016 g. 23:26

Życie tak jak craftowe piwa bywa przewrotne. Pan Rafał Sonik, który rok temu wygrał Dakar dziś w takich samych okolicznościach przyrody odpada przedwcześnie z wyścigu. Jarosław Kaczyński, który ostatnie osiem wyborów przegrał dziś grzeje się w cieple chwały i uwielbienia narodu. Mamy też przykład w drugą stronę. Britnej Spirs, która 15 lat temu wywoływała mocniejszą erekcję u facetów niż myśl o 500 zł na dziecko, dzisiaj.. właściwie to nie wiem co robi dzisiaj, ale na pewno 500 zł dzisiaj podnieca bardziej niż ona.

Z Digglerem jest podobnie. Przeczytałem i usłyszałem kilka chłodnych opinii na jego temat. Że lekki, że bez orzeszków, że wodnisty. Otworzyłem go więc z nastawieniem, że będzie lekki, bez orzeszków i wodnisty. Okazuje się jednak, że taki nie jest.

Zacznijmy od początku. Piana jest fajna, ale stosunkowo szybko znika i przepoczwarza się w kożuszek. Barwa zaś ukazuje nam całe sedno porterów. Na pierwszy rzut oka piwo jest czarne jak coś czarnego. Kiedy jednak podstawimy je pod lekkie światło to ukażą się nam brunatne kolory, które charekterystyczne są dla tego stylu, ale paradoksalnie nie często w nim spotykane.

Aromat prawie w ogóle nie jest palony. Jest w nim mnóstwo czekolady i oczywiście nie sposób pomylić go z jasnym piwem, ale stoutowej „kawy i wyngla” tu nie ma. Jest za to orzech. Delikatny jak podejście Angeli Merkel do imigrantów, ale jednak zauważalne. Inną kwestią jest to, czy udałoby mi się go znaleźć gdybym go specjalnie nie szukał.

W smaku rzecz się ma podobnie, ale nieco lepiej. Paloność jest bardzo delikatna i ujawnia się dopiero jako ostatnia. Na początku mamy lekką czekoladę, za którą zaraz pojawia się orzech. W smaku jednak nie trzeba go szukać, bowiem sam znajduje nasze kubki smakowe. Wszystko to jest jednak bardzo pijalne, ale na pewno nie wodniste.

Być może wiele osób nadal stawia znak równości między porterem zwykłym a bałtyckim domagając się w tym pierwszym feeri smaków i aromatów. Prawda jest jednak taka, że diggler jak na piwo o 13% ekstrakcie prezentuje się naprawdę dobrze.

Komu polecam to piwo? każdemu kto lubi orzechy laskowe, choć trzeba się po nie nieco zanurzyć. Na pewno jednak koniecznie musi wypić je każdy, kto nie do końca wie na czym polega różnica między stoutem a porterem lub chciałby spróbować bardzo dobrego, stylowego porteru (pomijając oczywiście kwestie orzeszków).

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy