Dania Piwne Freaki Stout

Coisbo Astoria Black

Coisbo Astoria Black

Pijemy na ciemno. Odcinek tysiąc któryś. Aby pić na ciemno, możemy albo ubrać się na czarno, albo usmarować się czarną pastą do butów (nie polecam), albo wyciągnąć z najczarniejszych zakątków szafy lub piwnicy piwo ciemne co najmniej jak owe ciemne najczarniejsze zakątki.

Dziś postanowiłem skorzystać z opcji trzeciej i na warsztat wjechał Imperialny Stout z duńskiego browaru Marud. Mała butelczyna, śliczna, minimalistyczna etykieta prezentują się świetnie. Podobnie jak przelane do szkła piwo. Czarne jak smoła i jak smoła również nieprzejrzyste. Okryte cienkim kożuszkiem beżowej pianki, której warstewka towarzyszyła mi w zasadzie przez całą degustację.

Piwo pachnie bardzo intensywnie. Mamy tu paloność i suszone owoce. Te aromaty są bardzo intensywne. Tuż za nimi lawiruje delikatna nuta gorzkiej czekolady oraz alkohol. Alkohol jest wyczuwalny, lecz pod szlachetną postacią. W żadnym razie nie przeszkadza i nie ujmuje trunkowi. Piwo sprawia wrażenie dość pełnego. Fajnie rozlewa się po podniebieniu. Suszone owoce, kakao, czekolada zostają w piękny sposób kontrowane bardzo mocną nutą paloną. Alkohol lekko grzeje w przełyku, a polone nuty jeszcze długa pozostają nam na języku. Astorię pije się bardzo przyjemnie, a jak jest się nieokiełznanym łakomczuchem, jak ja, to zagryza się ją czekoladkami Merci wprowadzając się na wyższy poziom piwnej ekstazy. Pysznie po prostu. Kolejny przykład, że piwny wieczór można skończyć na jednym, małym piwie i być zadowolonym jak po upojnej nocy w haremie pełnym wyuzdanych gwiazd filmów dla dorosłych.

Browar: Marud (Dania)

Styl: Imperial Stout

Wysokość ekstraktu: bd

Zawartość alkoholu: 7,2 %

IBU: W ustach zalega bardzo przyjemna, mocna nuta palona

Piana: Beżowa, ładna

Barwa: Czarne jak smoła. Nieprzejrzyste

avatar
Napisane przez

Majk