Piwne Freaki

Co wydarzy się w crafcie w roku 2016?

Co wydarzy się w crafcie w roku 2016?

Styczeń to czas podsumowań roku ubiegłego. Jest to również czas bluzgania na pogodę i zaskoczonych „drogowców”, ale nie o tym chciałem pisać. Styczeń jest również czasem snucia planów i postanowień na rozpoczęty właśnie rok. Jako, że zajmujemy się tu piwem, to opowiem Wam właśnie o piwie. Byłem u wróżki pod Biłgorajem i wiem co wydarzy się w światku piw rzemieślniczych w 2016. Miałem przy sobie tylko stówkę, więc wróżka opowiedziała mi tylko o polskim światku. Ale chyba to nas interesuje najbardziej, więc jest luz.

Co w 2016 wydarzy się w poszczególnych browarach?

Artezan. Po wielkim sukcesie Samca Alfa (przypomnijmy, piwo to wygrało kategorię Czeski Pils na Rejtbirze), Artezan pójdzie w korporację z Ursą. Ursa ma u siebie całą Watahę, więc naprodukują tych wilków jak mrówków. Oba browary dorobią się na tym wielkich kokosów, więc kolejny rok będzie należało zakończyć również jakimś kokosowym piwem. Propozycja nazwy to KoKoKoko Eurospoko.

AleBrowar. Chłopaki zostaną wyłowieni na Instagramie przez agencję modeli z okolic Poznania. Tak oto rozpocznie się ich kariera w modelingu. Całe szczęście, bieganie po wybiegu w ciuchach Paprockiego i Brzozowskiego, nie zaburzy im produkcji piwa. Rok rozpoczną od imperialnego smołki jołi, więc gruba rura. Później będzie tylko ostrzej. Palone kable zastąpione zostaną palonymi ścinkami futer z norek, które chłopaki zdobyli za gratis dzięki modowym znajomościom z Ewą Minge. Nie zapominamy oczywiście o smakołykach będących w stałej ofercie browaru. Jackowi Rowingowi stuknie kolejne 100 warek, a w okresie letnim chłopaki skrzyżują pirata z przystojniakiem ze słonecznego patrolu. Będzie się działo.

Bazyliszek. Ten sympatyczny mazowiecki browar uczyni milowy krok na przód. Już końcówka roku pokazała, że browar będzie flirtował z rynkiem mrożonek i lodów. Okaże się, że to świetny biznes, a zarobione dzięki tej lodowej ekspansji hajsy, browar wyda na upgrade MS Paint’a do wersji pro, dzięki czemu ich etykiety piwne będą jeszcze piękniejsze.

Birbant. Tutaj jest grubo. Szklana kula pokazała, że „Kuli” odbędzie w styczniu wyprawę na wschód. Przywiezie z niej beczkę po średniowiecznym burbonie. Beczka została wydobyta z dna morza przez samego Vladimira vel Putina, więc to nie przelewki. Do tejże 700 letniej beczki browar naleje grodziskiego i pod koniec roku będzie jak znalazł. Grodziskie Barrel Aged o wdzięcznej nazwie KGB & Love.

Bednary. Bednary pójdą w piwa ciężkie jak rosół ugotowany na prawdziwej wiejskiej kurze. Pierwsze z piw już leżakuje, a do jego warzenia użyto słodów wędzonych ośćmi z suszonych sardynek. To może być rok, tegoż właśnie browaru.

Brodacz. Rok zaczął się dla browaru nie najlepiej. Otóż pewien bardzo znany i ceniony we wszechświecie bloger, postanowił poskarżyć się, że szef Brodacza jest człowiekiem o bardzo rozbudowanym układzie nerwowym. Zdenerwował się więc i napisał dwa słowa za dużo w internecie. Całe szczęście przeprosił, chłopaki wypili po sześciopaku polskiego kraftu i już jest luz. Browar pójdzie w stronę dalszych kooperacji. W planach są piwa z Baśką z klatki B i Edytą Górniak. Z Edytą sprawa jeszcze nie jest pewna. Edyta chce podobno złotej etykiety na butelce, a Brodacz zakupił już białych naklejek na kolejne milion warek. Zobaczymy, jak sprawa się zakończy. Będziemy to śledzili.

Brokreacja. W 2015, browar  na swych etykietach obskoczył większość możliwych zawodów. Sprawa zaczyna robić się poważna, bo już wykorzystanie nauczycielki skutkowało złożeniem przez tę grupę zawodową protestu przeciw niskim płacom. Biedny Mateusz musiał tłumaczyć się w Kancelarii Premiera, że on w tym uczestniczyć nie będzie, a całość to jedno wielkie nieporozumienie. Niestety etykiety górnika były już druknięte, wiec zrobiło się naprawdę ciepło. Górnicy widząc piwo The Miner również ruszyli na Warszawę walcząc o 16 pensję w roku. W 2016 browar pójdzie w kierunku innych zawodów. Na etykietach pojawią się m.in „prezes Orlenu”, zwolnieni z TVP dziennikarze oraz szydełkująca kobieta (szwaczka?) z brożką w kształcie kota wpiętą w klapę. Oczywiście piwa pozostaną, na tym samym, jakże wysokim poziomie.

Doctor Brew. Doktorowe chłopaki pójdą krok dalej w swych piwach. Do kolejnych singiel hopów użyją chmieli dających aromaty, kolejno: suszonych ziemniaków, przypalanej skóry i gotowanego tuńczyka. Chmiele zostaną sprowadzone z innej galaktyki, bo wszystkie ziemskie zostały już użyte. To będzie dobry rok dla Doctorów. Bałagan w składzie chmieli browaru Bartek poskutkuje pomyłką i zamiast chmielu o wdzięcznej nazwie CoCaine, chłopaki nasypią do kotła Citry, co okaże się strzałem w dziesiątkę. Miliony fanów browaru doceni kolejny, oryginalny eksperyment z chmielem wyczuwając w piwie znany wszystkim kokainistom aromat białej mąki. Będzie dobrze.

Dukla. Sympatyczny browar z południa zacznie sprzedawać piwo w półtoralitrowych butelkach. Wszystko po to, by zwiększyć powierzchnie dla artystycznych osiągnięć niejakiego Krzyśka. Krzysiek zakochał się w pewnej małej czarnej, przez co kreskę ma jeszcze bardziej rozległą. Jego komiksy będą jeszcze piękniejsze, niż dotychczas. Browar udostępni również możliwość płacenia kartą kredytową w swym sklepie, co postawi go w gronie trzech firm z Podkarpacia dających swym klientom taką możliwość. Brawa.

Faktoria. Podobno już w tankach leżakuje teksański lager z kukurydzą w zasypie (nie w aromacie). Będzie zwał się Lucky Luck i zamiecie wszystko co Faktoria uwarzyła do  tej pory. Oczywiście takie piwa jak Winchester, czy Geronimo wciąż będą dostępne na półkach sklepów, co niezmiernie cieszy nas wszystkich oraz pensjonariuszy domu starców w podwarszawskim Otwocku. To tam powstał pierwszy w Polsce fanklub dzikiego zachodu.

KingPin. Po orzechowej końcówce roku browar postanowi zmienić trochę wizerunek. Czerpiąc wenę od blogującego tu i ówdzie Michała, chłopaki przyłożą większą wagę do mięsa, zwłaszcza tego w pikantnym wydaniu. Zaczną rok całą serią single hopów z wieprzowiną w zasypie. Dalej będzie już bardziej letnio. W piwie wylądują kolejno: borowiki, ważki (takie co to je nad jeziorem widać) oraz gumowe przynęty wędkarskie. Browar jak widać utrzyma ścieżkę zadziwiania dodatkami do piw. Brawo.

Kraftwerk. Przesympatyczne chłopaki ze Śląska kontynuują rozpoczętą pod koniec 2015 roku zmianę wizerunku. To będzie również rok ciekawych zdarzeń pod kątem marketingowym. Nowy członek ekipy, Karol postanowi wystąpić w nowej serii Mam Talent. Na jeden z castingów pojedzie z nim Mateusz, spiknie się tam z Gosią Foremniak i narazi na szwank całą misterną pracę nad wizerunkiem. Da się przyłapać oku kamery rozpijając z Gośką zero siedem tuż za sceną. A co w piwie? Chłopaki mają tyle pomysłów na piwa, że przeprowadzą się razem z rodzinami do Wąsosza.

Olimp. Koniec roku w Olimpie to prawdziwa rewolucja. Transfer piwowara. Transfer do innego browaru. Rok 2016 to będzie rok piw na bardzo wysokim poziomie. Piw będzie tak dużo, że browar pomyśli nad zmianą nazwy. W Grecji zrobi się za ciasno. Oby nie planowali szukać weny w naszym kraju, bo jak wiemy u nas Bóg i wódz jest tylko jeden.

Perun. Kolejny browar, który flirtuje z mitologią. Jednak po wizycie Adama Nergala inny Adam, czyli główny piwowar zakochał się w muzyce. W głowach ekipy rodzi się myśl, czy na nowo zakupionej ziemi, prócz browaru nie wybudować również dyskoteki. Mam nadzieję, że nie zmieni to ich podejścia do warzonych piw, bo ostatnio wypita przeze mnie Kraina Lecha Wałęsy pokazała, że potencjał jest w nich ogromny.

Pinta. Tutaj głównym wyzwaniem będzie walka z wypaleniem zawodowym. Chłopaki osiągnęli już w piwach tak dużo, że ciężko o nowe wyzwania. Z inicjatywą wyjdzie Grzesiek, który to już podobno rozpoczął negocjacje w Ministerstwie Edukacji. Chodzi o ogólnopolski program „Pij Kwasy, będziesz wielki”. Jak wszyscy wiemy, bakterie produkujące kwas mlekowy, są bardzo pożyteczne dla organizmu. Stąd pomysł, by każdy student dostawał jedno kwaśne piwo z Pinty przynajmniej raz w tygodniu. Dwa razy w okresie sesji.

Piwoteka. Jeden z bardziej inspirujących browarów. Każde ich kolejne piwo, to większe zaskoczenie dla fanów. W roku 2016 będzie nieinaczej. Na leżaku jest już Stout z dodatkiem gołąbków babci Masona. W kolejce na uwarzenie czeka również piwo z dodatkiem zużytego oleju silnikowego. Chmielone, oczywiście Equoinoxem. To będzie kolejny świetny rok dla Piwoteki.

Piwne Podziemie. Browar poczyni nowe inwestycje. Produkcja piwa idzie im tak świetnie, że na potrzeby kolejnych warek Darek z Eweliną wynajmą wszystkie remizy strażackie w promieniu 50 km od browaru. Już teraz nie jestem pewien, czy obszar nie jest za mały, bo przed Piwnym Podziemiem świetlana przyszłość. Warszawskie hophedy z Samych Craftów będą wypijali morze ich piw. Darek powoli zaczyna zbierać butelki po mleku. Coraz poważniej rozważa rozpoczęcie butelkowania piw z Piwnego Podziemia. Czekamy.

Pracownia Piwa. Pracownia rozbuduje browar w Mydelniczce. Pozwoli im to warzyć jeszcze więcej dobrego piwa niż w roku 2015. Dodatkowym krokiem będzie ukłon w stronę konsumentów. Pracownia wprowadzi promocję polegającą na tym, że przy zakupie dwóch buteleczek ich piwa klient dostanie za darmo piwo Crack zapakowane w mały kartonik ze słomeczką. Każdy musi go spróbować. Brawo za świetny ruch.

Raduga. Po świetnym roku 2105 Raduga kontynuuje drogę flirtu z kinematografią. Jeszcze w lutym światło dzienne ujrzy piwo „Listy do M.” W planach jest też RIS o wdzięcznej nazwie „Sami Swoi”. „Seksmisja” to z kolei lekkie piwo pszeniczne planowane na okres letni. Szklana kula mówi, że Raduga utrzyma poziom przynosząc uśmiech na twarzy niejednego craftopijcy.

Revolta. Browar dostanie nagrodę od Stowarzyszenia miłośników herbat i świeżej marihuany. Nagroda za świetną warkę z końcówki roku piętnastego. Wesoła ekipa z Rzeszowa postanowi wykorzystać najbardziej rozpoznawalny w świecie wizerunek miasta jakim jest pomnik na wylotówce. Spowoduje to protesty środowisk religijnych przeciw szerzeniu pornografii, ale piwo sprzeda się świetnie. Będzie to lekki pils z dodatkiem startej skórki sera edamskiego.

Spirifer. Najbardziej usportowiony browar w kraju. Rok 2016 przyniesie dalszą eksplorację świata sportu. Na rynku ukaże się dużo mniej piw niż w roku 2015. Wszystko to spowodowane jest jednym małym powiadomieniem na Fejsbooku. Szef browaru zostanie zaproszony na maraton. Wystartuje w nim i tak się w to wkręci, że zamiast warzyć piwo, będzie biegał w kolejnych biegowych zawodach. Przyniesie to jednak efekt w postaci piwa. The Runner. AIPA.

SzałPiw. Browar po niesamowitym sukcesie owocowych kwaszków podzieli się na dwa obozy. Janek będzie chciał iść w stronę przetwórstwa owocowego, produkcję rzemieślniczych dżemów. Wojciech natomiast pozostanie wierny tradycjom wypuszczając na rynek potrójnego quadruplla. Jedno z lepszych piw w 2016 w Polsce i we wschodnim Kaukazie wg. browar biza. Wszystko skończy się dobrze. Janek rzuci dżemy i Szałowie nadal będą robili dobrą, rzemieślnicza robotę.

Trzech Kumpli. Po bardzo dobrej Amerykańskiej piękności trzej kumple pójdą w kooperacje. Pierwsza z nich, to współpraca z Anią Wyszkoni. Owocem ma być kolejna, odświeżona warka pszenicznego IPA. Wkład Ani w piwo będzie ogromny. Osobiście zaśpiewa jeden ze swych hitów w pomieszczeniu, w którym fermentuje piwo. Wyobrażacie sobie, jak w takich warunkach zapracują drożdże? Czekamy, więc i liczymy również na nowe, równie pyszne wynalazki.

Ursa Maior. To będzie ciężki okres dla browaru. Po pierwszych miesiącach rządów nowej władzy, połowa Polaków stwierdzi, że może „pieprz.. to wszystko i wyjechać w Bieszczady”. Poskutkuje to sporą dewastacją tamtejszej przyrody. A jak wszyscy wiemy, to przyroda, góry i owady są weną dla ekipy browaru. Całe szczęście w okresie wiosennym Bieszczady przeżyją prawdziwą plagę ukraińskich biedronek, co skutecznie przepędzi turystów. Ekipa Ursy spokojnie kontynuuje pracę konteplując przyrodę. Druga połowa roku, to będzie niekończące się pasmo sukcesów, czego Ursie z całego serca życzymy.

Jak sami widzicie Polski Kraft w roku 2016, to nieustające pasmo sukcesów, we wszystkich właściwie browarach. Jeśli kogoś pominąłem, piszcie. Uzupełnię listę.

avatar
Napisane przez

Majk