Lager Piwa codzienne Ukraina

Červená Selka Světlé

Červená Selka Světlé

No i jak tu nie sądzić, że rude to fałszywe. Pomijam rude koty. Koty ogólnie mają problem z lojalnością i prawdomównością. Nie to, że nie lubię kotów. Lubię je. Jednego nawet kiedyś kochałem. Ale chyba bez wzajemności, bo poszedł w diabły po kilku miesiącach i nigdy nie wrócił. Kot, kotem, ale, że nabierze mnie ruda wieśniaczka (Cervena Selka)? Nie ładnie. Kupując to piwo, przelewając do szkła, robiąc fotę. Cały ten czas myślałem, że to piwo czeskie. Jak bardzo się zdziwiłem, gdy okazało się, że uwarzono je … na Ukrainie !!

Jakbym chciał jasne piwo z Ukrainy, to brałbym Obolonia!!! I właściwie na tym mógłbym skończyć te rozważania. Poza piękną etykieta i kapslem, piwo nie prezentuje sobą zupełnie nic. Psycholog, socjalog, czy inny piwolog mógłby przeprowadzić analizę, czy mój całkowity zawód nie spowodowany był pochodzeniem tego piwa. Mogłoby się okazać, że gdyby jednak „ruda” była faktycznie od sąsiadów Czechów, to gadałbym tu zupełnie inaczej 😉 Mogłoby, ale raczej by się nie okazało, bo piwo jest słabe jak żarty w „familiadzie”. Słabsze nawet.

Piana uciekła sycząc w kilka chwil. W zapachu metal i lekkie nuty słodowe. W smaku pustka. Zupełnie jak w głowie imprezowicza obudzonego przez kontrolera biletów w pierwszym porannym autobusie. Nic, zero, null. Kompletny brak pełni. Bardzo mocne wysycenie. Goryczka niby jest. Niestety nieprzyjemna, tępa. Nie ma się nad czym rozczulać. Kończę więc.

Jeśli nie zbieracie etykiet i kapsli to dajcie sobie spokój z tym piwem. Skoczcie do pobliskiego sklepu po tyskacza. Ten zapewni Wam tyle samo przeżyć co poniższa rudowłosa. A jeszcze lepiej odłóżcie niewydane dziś dzięki mnie 5 złotych na zdecydowanie lepsze piwo 🙂

Browar: Radomyszl (Ukraina)

Styl: Lager

Wysokość ekstraktu: 12

Zawartość alkoholu: 5 %

IBU: Tępa ziołowa gorycz. Niska

Piana: Była przez chwilę. Sycząc uciekła.

Barwa: Jasne złoto. Klarowne

avatar
Napisane przez

Majk