Lager Piwa codzienne

Carlsberg NOC z literówką

Carlsberg NOC z literówką

Samochody mają to do siebie, że żłopią paliwo jak głupie. Dizel, nie dizel, lać w niego trzeba przynajmniej raz na tydzień (zupełnie jak we mnie). No i lejąc tak w swego dizla powłóczyłem nogami w stronę kasy na BP i nagle zajebałem najmniejszym palcem u nogi z całej siły w jakieś pudło. Pomyślałem, że to moja jebana wersalka, lecz po chwili coś mi się zaczęło nie zgadzać. Z czego wstałbym chwilę wcześniej, gdyby moja wersalka stała na środku BP? Spojrzałem pod nogi, a tam sterta pudeł z carlsbergiem. No ok pomyślałem, tam jego miejsce. Na podłodze. Ale prócz wersalki na środku stacji zaczęło mi się nie zgadzać coś jeszcze. Carlsberg był ciemny. Ciemny jak noc. Mało tego podpisali go dokładnie w ten sposób. NOC. Do tego z literówką, bo na krawatce dumnie widnieje napis NOX.

Wszystkie te zdarzenia zalatywały mi jakąś ściemą, ale wziąłem ze sobą (zapłaciłem;) jedną butelczynę, bo obadać o co to chodzi z tą nocą. Piwko spożyłem w nocy, zgodnie z nazwą. Dodatkowo u sąsiada, stąd fotka tylko butelki. Takie życie. Sąsiad chory, a chorych trzeba nawiedzać. Piwo po przelaniu do szkła (szklanka Warki. Trzeba się szanować) prawie nic się nie wydarzyło. Piany mniej niż w zwykłym Carlsbergu. Napisałem PRAWIE, gdyż doznałem szoku wizualnego. NOC okazała się jasna niczym zwykły Carlsberg. No kurwa. nie dość, że literówka na etykiecie, to jeszcze w błąd wprowadza.

No ale nic. Nie zrażony tym podwójnym babolem producenta postanowiłem wąchnąć i łyknąć tego cudaka. No i tutaj w końcu pierwsze skojarzenie z nocą. Wyobraźcie sobie spichlerz ze zbożem. Spichlerz ten umiejscowiony został w największych z możliwych krzunów, jakie tylko są możliwe. Teraz idziecie do tego spichlerza, ale tak o świcie, gdy nad krzunami rozpościera się lekka mgła, a wszystko pokrywa rosa. Bierzecie wdech.. i tak właśnie pachnie CNOX. Słodowo z porządną dawką zielska. No i tutaj brawo, bo mam wrażenie, że zielsko to pochodzi właśnie od chmielenia na zimno chmielem Polaris, czym producent chwali się wielkimi literami. Nasycenie jak to w takich piwach. Za wysokie i trzeba się skupiać, by po zbyt obfitym łyku nie pierdnąć nosem.

Dwa słowa na poważnie. Nie rozumiem w jakim celu Carlsberg wypuścił takie piwo. Domyślam się, że jest to odpowiedź na Piwną Rewolucję, ale w mojej opinii to piwo nie ma targetu. Zwykły spijacz takich piw go nie kupi, bo ono wygląda na ciemne piwo, a co ciemne to zło. Natomiast zjeby co piją piwa rzemieślnicze (SIC!) tego piwa nie kupią, bo i po co ? Ono nie wnosi zupełnie nic.

Browar: Jakiśtam (sprawdze później)

Styl: Lager NOC

Wysokość ekstraktu: nie podano

Zawartość alkoholu: 6%

IBU: wielkość czcionki nazwy POLARIS zabrała całe miejsce by podać.

Piana: W zasadzie brak.

Barwa: Złote. Przejrzyste

Temperatura: 8 st. C.

Cena: 3,89 zł (ale na stacji, to drożej zapewne)

_DSC0488

avatar
Napisane przez

Majk