Brown Ale Piwne Freaki Piwne podziemie

Buena Vista Brown

Buena Vista Brown

Nie mam pytań. Zupełnie. Przestanę pić te piwa, bo mam już dość. Mam dość oglądania kurzu pod szafkami. Szukam tej szczęki co mi opada do samej ziemi. Szukam jej, a tam kurz. Wszędzie kurz. Czy ja mam upośledzony odkurzacz?

Tym razem szczęka opadła mi po degustacji koljnej nowości z Piwnego Podziemia. Buena Vista Brown to piwo z dodatkiem kawy i wanilii. Jakby tego było mało,to leżakowane z ziarnami kakaowca. Możecie wierzyć lub nie, to wszystko czuć w tym piwie jak na dłoni. W moim przypadku dosłownie. Zalałem się nim przelewając je do szkła 😉

Mocna kawa, espresso. Bez mleka. Dla twardzieli. To właśnie czuć w aromacie tego piwa. Zatykając jedną dziurę w nosie doszukałem się wanilii. Kakao też się tam kręci. No wypas.

W smaku piwo zaskoczyło mnie wytrawnością. Jest bardzo lekkie, pijalne, sesyjne. Co nie oznacza, że nie dostarczy nam intensywnych doznań smakowych. Jak zamówisz w knajpie pintę tego trunku, to będziesz miał do wypicia pintę trunku a smaku mocnej kawy z dodatkiem kakao (w gorzkim wydaniu) i wanilii. Zamówisz litr, do wypicia będziesz miał litr. Po przełknięciu pierwszego łyka, już chcesz łyka kolejnego. I tak do skutku. Do ostatniego łyka. A później zostaje już tylko wkurzenie na odkurzacz. Skąd ja mam tyle kurzu pod szafkami? Całe szczęście, że złości towarzyszy uwielbiany przeze mnie posmaczek kawy na języku. Taki jak po filiżance espresso. Niektórzy twierdzą, że należy go przepić wodą. Ja tak nie twierdzę. Chwilo trwaj.

A posprząta się jutro.

 

Browar: Piwne podziemie

Styl: Brown

Wysokość ekstraktu: 13,8

Zawartość alkoholu: 5,2 %

IBU: W ustach zalega bardzo przyjemna, mocna kawa

Piana: Beżowa, u mnie niska, lecz piwo po przejściach w plastikowej butelce

Barwa: Czarne jak smoła. Nieprzejrzyste

 

avatar
Napisane przez

Majk