Belgian IPA Kraftwerk Piwne Freaki

Browning Belgian IPA

Browning Belgian IPA

Belgia mi się przepiła i powiem szczerze, Browninga kupiłem czysto kolekcjonersko. Po prostu nie chcę przegapiać piw Kraftwerku, tak jak żaadnego odcinka „Świata wg. Bundych”. Piwa Kraftwerku zawsze niosą ze sobą jakieś emocje. Czasem wielkie, porównywalne do oczekiwania w kolejnce po kebaba, a czasem całkiem malutkie, jak wspinaczka na Pałac Kultury bez zabezpieczeń.

Przelałem Browninga do szkła i siadłem z wrażenia. Piękny miedziany trunek, a na nim zajebista, gęsta i twarda jak gleba po upadku z trzech metrów piana. Pierwsze, mega pozytywne zaskoczenie. Gdy pianowy beton trochę odpuścił wsadziłem nos do szkła. Mamy tutaj belgijskie estrowe aromaty, ale to nie one grają tutaj pierwsze skrzypce. Ameryka. To ona tutaj rządzi. Wspaniałe owoce cytrusowe  i tropikalne, ale takie w najlepszym wydaniu. Bardzo intensywne i orzeźwiające. Trochę jakbyście leżeli na tropkilanej plaży i delektowali się zapachem świeżej sałatki z owoców. Zajebisty zapach, doskonale kontrujący lekko nudnawe kwiatowe klimaty pochodzące od belgijskich drożdzy.

W smaku, do rześkości owoców i belgijskich klimaów dochodzi świetna goryczka. Wyważona, orzeźwiająca, lecz doskonale finiszująca każdy łyk. Nut alkoholowych nie doświadczono. No i muszę Wam napisać moi drodzy, że Browning Belgian IPA staje na drugim stopniu mojego Kraftwerkowego podium, zaraz po M16. Po prostu świetne piwo. Polecam.

Sample-000822

Browar: Kraftwerk

Styl: Belgian IPA

Wysokość ekstraktu:

Zawartość alkoholu: 6%

IBU:  

Piana: Mega ładna i trwała piana.

Barwa: Miedź. Lekkie zmętnienie

Temperatura degustacji: Mocno schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk