Piwne Freaki Porter Bałtycki

Browar Staropolski. Porter Bałtycki krachlą zamknięty

Browar Staropolski. Porter Bałtycki krachlą zamknięty

Dorosłem. Piwnie, bo życiowo to pewnie jeszcze nie. Dorosłem, bo smakują mi portery. Lubie rozebrać się do majtek, usiąść w ciszy i pomlaskać nad tym czarnym złotem. Kiedyś nie lubiłem. Nie umiałem. Wolałem siedzieć w spodniach, grać na konsoli. Dziś nie przeszkadza mi mariaż z cechami dzieci autystycznych. Nie widzę problemu w patrzeniu się w ścianę przez 20 minut. Degustując piwo.

Już etykieta mówi, że będzie tu grubo. Statek ma trzy maszty, a takie statki na etykietach byle piw nie występują. Morze wzburzone, łajba na otwartych żaglach, ale zostawiam to i idę do piwa. A nie, czekajcie. Warte zwrócenia uwagi. Butelka zamknięta jest krachlą, czyli zamknięciem kabłąkowym. Fajne to. Plus 40 do elegancji, co razem z wyglądem samego piwa daje nam już punktów 70. Piwo jest piękne i dałbym 30 na 30 możliwych. Brunatne, w pełni klarowne piwo na którym rozłożyła się gęsta, zbita, lecz nie wysoka czapka piany. Piany pięknej, wpadającej w kolor w ecru, co to chyba ekri się na to mówi.

W około piany rozszedł się aromat suszonej śliwki. Napatrzyłem się na to otaczające mnie piękno. Na te statki, na tą pianę. Wszystko mnie  jakoś tak w nastrój miłości wpędziło. I w tym miłosnym nastroju pisze Wam, że prócz śliwki suszonej, jest tu czekolada. Może tez praliny. Delikatne. Alkohol w aromacie siedzi właśnie w tych pralinach. Nie męczy, nie gryzie. Podoba mi się takie wąchanie.

Smak jest złożony, jak kartka na części osiem. Jest tutaj więcej nut palonych niż w zapachu. Jest też kawa. Piwo staje się mniej słodkie, idzie bardziej w agresywną stronę. Czekolada staje się gorzka, a śliwka bardziej wędzona. Co ciekawe, piwo ma bardzo wyraźną, lecz nie alkoholową goryczkę. Propo alkoholu. Jego jest tutaj ponad 10 procent. Nie czuć tego. Nic, a nic. Uważaj więc, bo pije się to jak deser. Po deserze może urosnąć dupa co najwyżej. Tutaj mogą być skutki uboczne. Dlatego pamiętaj miłośniku porterów. Pamiętaj przyjacielu. Mimo, że pyszne nie koniecznie otwieraj te piwa dwa jednego wieczoru.

 

 

 

avatar
Napisane przez

Majk