Piwne Freaki Porter Bałtycki

Browar Staropolski. Porter 180

Browar Staropolski. Porter 180

Się narobiło. Przecież ja ciemnych piw nie lubię. A Portery Bałtyckie? Jestem zrzeszonym fanem krzyczenia, że to zło. U notariusza kwity podpisałem na to. No i co? No i będę musiał pójść do notariusza. Odwiedzić go.  A wizyta nie tania. W stówach liczona.

Wszystko przez kolejny Porter Bałtycki. Kolejny, który mi podszedł. Pieprzone portery. Przecież to lagery. Dolna fermentacja. Jak one tak mogą. Podchodzić. Tym razem podszedł mi porter, po którym nie spodziewałem się, że podejdzie. Co prawda 180 na etykiecie robiło swoje. 180, to jakby więcej niż 170, a 170 jest luksusem. Takim wiecie? Dobrem w tubce.

Beż żartów. Przejdźmy do rzeczy. Rzecz jest taka, że to piwo podobno zamknęli w piwnicach na 180 dni. Myślę, że dziewczyny ze szwajcarskiego Hausen zadowolone by nie były, ale tu jest Polska. Tu się takie rzeczy szanuje. Zwłaszcza w piwie.

Z wyglądu, jak porter. Brunatny jak dupa Indianina. Pianę ma. Jest ok. Z zapachu? Jak porter. Paloność, suszone owoce, rodzynki, śliwki i lekki likier alkoholowy. Pumpernikiel, ale lekko. Może wiśnie? A może jednak nie.

W smaku dużo słodów. Są tu ciemne owoce. Jest lekka paloność. Alkohol miło grzeje w gardło. Tu wszystko jest na miejscu. Lekka goryczka też jest na miejscu. Podoba mi się. Po prostu. Najlepsze piwo ze Staropolskiego.

avatar
Napisane przez

Majk

  • Stary gdzieś to kupił???

    • W sklepie. Normalnie 🙂 Dużo tego u mnie w Lbn.

      • No, ale w jakiś sieciówkach, czy u Zosi na rogu? ;p

    • U Zośki. Na rogu.