Nepomucen Pils Piwa codzienne

Browar Nepomucen. Tomyski Pils.

Browar Nepomucen. Tomyski Pils.

Nowy Tomyśl. Dla mieszkańców ściany wschodniej kojarzący się raczej z bramką na autostradzie. Dla nieuków, nie kojarzący się z niczym, a dla piwoszy, kojarzący się z chmielem. To właśnie tam, w okolicach autostradowych bramek, w XIX wieku hodowano chmiel. Chmiel, co to porównywany był z czeskim Saaz’em. A to nie byle co. To coś jak porównanie do… hmmm… Michała Szpaka? Gosi Kożuchowskiej. Wiecie o co chodzi. Top topów. Nie byle caco. A później przyszła wojna. Nie druga. Pierwsza. I wojna zaorała dorobek. Zaorała hektary. Niestety.

A później przyszła komuna. Ta też orała to i tamto. Ale to za czasów komuny odrodził się chmiel. Nowotomyski również. A później przyszła piwna rewolucja. Świadomość piwoszy wzrastała. Kultura podobno również. Browary rosły jak grzyby. Po deszczu. I to rzęsistym. Na tej rzęsistej fali wyrósł też Browar Nepomucen. I to tam postanowiono uwarzyć Pilsa. Jakże nielubiany przez HopHeadów styl. Pils. Nuda. I gówno. Gówno nie nuda.

Wzięto chmiel z Nowego Tomyśla. Z okolic znaczy. Nie z autostrady. Z plantacji. Wcale nie wielkopolskiej. Z plantacji lubelskiej. Lecz chmiel Tomyski. By nie było. Pils jest śliczny. Jasnozłoty. Z bujną czapą białej piany. Trwałej. Ale większość takich jest. Nie to w nim urywa. A urywa. Na swój sposób. Zachowując proporcję. Piękny chmielowy zapach. Kwiatowy. Słodkawy. Rześki i świetnie współpracujący ze słodem. Ze zbożem. Zapach świeży jak umysł, po pierwszej kresce kokainy. Świetny. Do kokainy nie namawiam. Narkotyki to zło. Do wąchania Tomyskiego namawiam jak najbardziej. Świetny zapach.

W smaku jest nie gorzej. Świeżość. To słowo klucz w tym piwie. Pije się je na trzy łyki. Każdy z nich to doskonały balans między słodem, a chmielem. Wciąż mamy tu kwiaty. Ale rześkie. Nie jak w perfumach starej baby. Nie. Zupełnie odwrotne. Lekkie i zwiewne kwiaty. Mamy też goryczkę. Ziołową i trawiastą. Bo w piwie jest też Saaz. Chmiel top topów. Ten od Szpaka i Gośki. Niesamowicie pijalne, pyszne piwo.

avatar
Napisane przez

Majk