Blonde Gloger Piwne Freaki

Browar Gloger. Bosa Rosa. Białowieskie Ale

Browar Gloger. Bosa Rosa. Białowieskie Ale

Jeśli znudziło Cię piwo w jakiekolwiek postaci jaką znałeś do tej pory, to czas na Bosa Rosa. Już sama nazwa (Rosa Bosa brzmi tak samo ciekawie) mówi, że będzie działo się tu coś pochrzanionego. Coś czego w piwie się nie spodziewałeś. Dodatkowo, piwo sygnowane jest największą głusza Podlasia, a jak wszyscy wiemy już samo Podlasie jest niezłą głuszą, więc strach pomyśleć co tam się kryje w tej głuszy głusz.

Piwo przelane do szkła nie zapowiada, że przy pierwszym węchu będziemy w szoku. Ja byłem. Nie po przelaniu, po węchu. Przypomniały mi się czasy, gdy nie miałem dwóch dych na karku. Mieliśmy taką knajpę na dzielnicy. Mordownię. Nie wiem czemu, ale w mordowni serwowano szarlotkę. Wiecie? Taki driń z żubrówki i soku jabłkowego. Chlaliśmy to litrami, graliśmy w lotki i szukaliśmy przygód. Piękne czasy. Dobrze mi się kojarzą.

Dlatego to piwo też mi się dobrze kojarzy. Choć mało z piwem. 100% drink pod tytułem „szarlotka”. Tyle, że lekko gazowany. Może delikatnie kwiatowy. Ogólnie za słodki jak na piwo, ale ciekawy. Inny. Zaskakujący.

avatar
Napisane przez

Majk