Czarnków Pils Piwa codzienne

Browar Czarnków. Noteckie Pils Jasne.

Browar Czarnków. Noteckie Pils Jasne.

Nie samym kraftem człowiek żyje. Człowiek żyje też rodziną, pracą, problemami, ale oczywiście piwem nierzemieślniczym również. Byłem w teskaczu po pieluchy. Promocja była. Tam często są promocje na pieluchy, tylko zastanawiam się, dlaczego młody jeszcze w pieluchach chodzi. To chyba raczej moja wina, jako rodzica, więc już się tym nie zajmujmy. Zawsze jak jestem w teskaczu to mam olbrzymią frajdę w buszowaniu po półkach z piwem. Tak jest tego dużo, że aż szok. Nie wiem, jak Wam. Mi to zawsze sprawia przyjemność.

Wyszperałem Noteckie Pils z Browaru Czarnków, by dziabnąć wieczorkiem. Do meczu. I dziabnąłem. Nie zawiodłem się wcale. Czego się spodziewałem, to dostałem. Po przelaniu do szkła dostałem złote, delikatnie opalizujące piwo z pianą na dwa palce. Po powąchaniu dostałem mocno słodowe aromaty, ale gdzieś w tle nieśmiało przebija się chmiel. Na etykiecie napisali, że szlachetny. Czy szlachetny? Nie wiem. Delikatne zioła i kwiaty. Łąka. To nam oferuje chmiel w tym piwie.

W smaku to przeciętny pils. Pozbawiony wad. Mocna, słodowa podstawa, delikatnie przełamana jest chmielową goryczką. Po porządnym pilsie spodziewam się tej ziołowej goryczki nieco więcej. Tutaj jakaś jest, ale bez szału. Takie to zwykłe piwo. Poprawne. Na pewno lepsze od korposhitu. Jeśli lubisz jasne piwa, spróbuj. Nie powali Cię na kolana, ale Noteckie Pils pije się całkiem przyjemnie. Piwko orzeźwia i szybko znika ze szkła.

avatar
Napisane przez

Majk