Baba Jaga Pale Ale Piwne Freaki

Browar Baba Jaga. Chmielarka Lubelski i Marynka.

Browar Baba Jaga. Chmielarka Lubelski i Marynka.

Chwalę takie inicjatywy. Z założenia. Dla zasady. Bo mają na celu pokazywać. Pokazywać, że nasze, też dobre. Że polska ziemia też umie. Że polski chmiel, to nie jakiś obszczymur, a pełnoprawna przyprawa. Dziś będę musiał zasadę złamać. Inicjatywę pochwalę, ale piwa nie mogę. Niestety. Mimo, że lubię chwalić piwa. Wszystkie Baby Jagi do dziś chwaliłem. Tomasz. Bloger i jeden z prowodyrów Browaru Baba Jaga, to fajny chłop. Nie obrazi się. Wnioski zostaną wyciągnięte i następny dual hop będzie dużo lepszy.

Ale od początku. Piwo przelane do szkła jest śliczne. Ma ładną, gęstą i wysoką pianę. Ma piękny złoty kolor i bąbelki hasające w szklance. Coś między komarami nad jeziorem, a dzikami hasającymi pod dębem. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu. Problemy zaczynają się przy wąchaniu. Piwo, zamiast raczyć nas ziołowością, owocami, czy żywicą, czymkolwiek odchmielowym, raczy nas kwaskowym aromatem, któremu bliżej do piw belgijskich, czy pszenicznych. Nie jest to zapach przyjemny jak u wymienionych styli. Jest raczej nie przyjemny. Jak poranny strzał z kałuży przy drodze, wprost na świeżo uprany, jasny płaszcz. Płaszcz nie był od Wersacze. Aż tak źle nie jest. Ale nie jest to też to co być powinno.

W smaku jest podobnie. Piwo jest raczej kwaskowe i do tego bardzo wodniste. Płytkie w smaku. Nie pomaga tu również wysokie wysycenie. Potęguje ono poczucie kwaśności. Kurcze. Sam nie wiem. Nie naciąłem się do tej pory na wytworach Baby Jagi. Może w transporcie coś poszło nie tak? Coś jak z przybyszami z Syrii. Coś jak z budżetem Polski w przyszłym roku. Coś jak z końmi Pani Watts, co to ich już w Janowie nie ma.
Jak u Was? Pił ktoś te pierwszą Chmielarkę z serii?

avatar
Napisane przez

Majk

  • Michał

    Masz rację.W aromacie Belgia w smaku kwaśna pszenica z goryczką.Może następnym razem będzie lepiej najpierw przeczytać Twoją recenzję przed zakupem ? Pozdrawiam

  • Jarek

    piłem wczoraj – za taką „reklamę” polskiego chmielu wyrywałbym łapska! dawno nie piłem tak niesmacznego piwa.