American Pale Ale Brokreacja Piwne Freaki

BroKreacja. The Dealer American Pale Ale.

BroKreacja. The Dealer American Pale Ale.

Wdeptuję do sklepu. Patrzę na mą ulubioną półkę (sklep z alko, więc same ulubione). Patrzę. Patrzę, a tu diler. Wspomnienia wróciły. Pamiętacie słowo „kminić”. Kminiło się na dzielnicy. Jak nie na swojej, to na innej. Kminiło się małe torebki z zielonymi bobkami. Kminili wszyscy. Większość. Ja nie. Oczywiście, ale większość tak. Taka dzielnica. Takie czasy. Wspomnienia wróciły.

Skojarzenie jest jednoznaczne. Czy BroKreacja dowaliła do piwa zielska? Czy w naszym kraju to możliwe? Wziąłem w łapy. Na ecie nic nie napisali. Poczytałem w sieci. Nie. Nie dowalili zielska. The dealer, to po prostu kolejny wśród „brokreacyjnch” zawodów sygnujących ich piwa. Spoko. Próbuję. Jak już wziąłem w łapy i dało mi pozytywne wspomnienia z czasów „kminienia”, to próbuję.

Jasno bursztynowe, z nikłą pianą. Ładne. Opalizuje lekko, ale w sumie kto by na to patrzył, gdy za oknem milion stopni. Tu pić się chcę, więc piję. Więc wącham znaczy. Owoce. Mango i cytrusy. Są tu jakieś białe owoce, jest tu trochę ziołowości. Całość zwiewna i rześka. Bardzo przyjemnie. Nic nie przeszkadza. Nic nie kręci w nosy. Napijmy się.

Bardzo rześka APA. BroKreanci chwalą się użyciem płatków owsiany. Powinno to dać piwu aksamitność. Czy dało? Może i tak. Ja mam tak szlachecko aksamitne gardło, że już nie wiem, czy to sprawa gardła, czy płatków. Piwo ma zaskakująco dużo ciała. Jest słodkawe, ale w przyjemny owocowy sposób. By nie było muląco, zbyt słodowo, to chmielu mamy tu od groma. Goryczka zaznacza się od pierwszego łyka. Coś jak pierwszy pas na przejściu dla pieszych. Goryczka jest spora i długa , czyli porównanie z pasem na przejściu jest idealne. Co tu gadać. Fajne piwo do zgaszenia pragnienia. Pijalne, rześkie pomimo dość dużego ciała. Nie znajdziecie tu miejsca na ochy, achy. Na wzdychanie i puszczanie bąków po każdym łyku. Po każdym łyku pojawi się banan na gębie. Zupełnie jak po pierwszym buchu, po udanej akcji „kmininienia”.

avatar
Napisane przez

Majk