Brokreacja Piwne Freaki Witbier

BroKreacja. The Dancer. Witbier

BroKreacja. The Dancer. Witbier

Ale beka. Rozszyfrowałem grafika BroKreacji. Ta metroseksualna postać. Ten transwestyta na etykiecie to specjalnie jest. By oko przykuć. Oko przykuć, do zakupu zmusić. Do wypicia. Ze smakiem. Albo nie? Grafik płakał jak rysował. Porażony jest. Nie. To bez sensu. Ta tancerka nawet cycków nie ma. Zamierzone w ciul. Dobra robota grafiku. Złapałeś mnie. Jak karpiarz karpia. Na kulki proteinowe.

Samo piwo idealne. W punkt. Jak snajper w serce. W czoło. Jak Milik w poprzeczkę. W słupek. No. Czasem i Arek trafi (żarty, szanuję chłopaka). Tu lekko jest za słodko, ale o tym za chwilę, bo wcześniej trzeba popatrzeć. A patrzeć jest na co, bo Witbier to klasowy. Złoty, zmętniony niemało. Okryty wielką czapką. Piany czapką. Wiecie? Takiej puszystej. Gęstej jak beza. Szklankę kupiłem ostatnio. Do pszeniczniaków. Z Cieszyna. Ładna i to bardzo. Ale na zdjęciu nie widać. Piany nie widać. Nie mam pomysłu jak to focić, by ładnie było. Z pianą. W tej szklance półmetrowej. Albo więcej.

Pachnie bananem. Kolendrą. Pachnie też słodyczą. Taką gumą balonową, co to ją ciotka z Ameryki przesyłała lub rodzice w Baltonie kupowali (tak, tak. Ja z tego pokolenia). Ta guma tu trochę odchodzi od ideału. To o niej pisałem, ale mi się podoba. Dodaje Tencereczce rysu. Charakteru. Tak zresztą jak i owoce. Słodkie. Fajne.

Pije się to jak złoto. Choć wiadomo, że naszym kraju biedaków, złota nikt nie pija. Dobrze się to pije. Mega dobrze. Nie wiem. Nie wiem kiedy BroKreacja da powód. Powód, by dać im pstryczka w nos. Tancereczką nie dała. Choć etykieta powoduje, że seksu nie było. Od tygodnia 😉 Przerażająca.\ jest ta pseudo babka. W sumie po co ten pstryczek? Niech wszyscy robią swoją robotę na takim poziomie. By żyło się lepiej. Wszystkim.

 

 

 

avatar
Napisane przez

Majk