Piwne Freaki Profesja Pszeniczne

Zielarka z gruzem

Zielarka z gruzem

Polski Craft przeżywa prawdziwy renesans. Renesans, jak wszyscy wiemy, jest wymysłem hrabiego Draculi, więc pochodzi z Rumunii. A jak z Rumuniii to od Cyganówe. A jak Cyganie to gruz. Kwestią czasu było jak craftowcy sypną trochę gruzu do piwa. No i doczekaliśmy się. Wrocławaska Profesja sypła gruzem do piwa i nazwała je Zielarką. Dla niepoznaki.

Zielarka przelana do szkła wygląda prześlicznie. Piekny bursztynowy kolor, lekkie zmętnienie i piana wyglądają razem idealnie. Piana wygląda trochę jak jak wiejska dziewica (czyli chciałaby dobrze, wyszło chujowo, ale ma coś w sobie i wszyscy na nią lecą) . Całośc zdecydowanie zachęca do pierwszego łyka. Lecz nim łyk, to niuch. Użyty przy ważeniu gruz, nadaje piwu świetny aromata owoców. Mamy tutaj suszone jabłka, gruszki, kiełbasę, śliwki z lekkim odchyłem cytrusowym, franfurterki z lidla, beton i pot Janusza brygadiera. W sam raz na lato. Świetny zapach(mam nadzieję, że choroba alkoholowa nie zeżarła Was na tyle, byście nie zdołali wykreślić z opisu aromatow zmyślonych). W smaku jest dokładnie podobnie, lecz piwo daje nam sympatyczną pełnię w ustach, a dodatkowo każdy łyk kończy fajna, lekk, cytrusowa goryczka. Naprawdę świetna opcja na upalne dni. Porównywalna, do spaceru po prosektorium, centrum hadlowym, czy czymkolwiek co ma klimatyzację.

Szczerze. Zadziwia mnie Profesja. Browar pochodzący z tej małej, zatęchłej mieściny na Podlasiu (Wrocław? WrocLOVE? jakoś tak) robi mi dobrze kolejnym piwem. W drodze do szkła są jeszcze dwa. Nie mogę się doczekać.

Ps. Pozdrowienia z wczasów. Tatra leje się litrami, smarujemy się po sutkach Harnasiem, ale pijemy tylko porządne piwa. Wasze zdrówko.

_DSC1490

avatar
Napisane przez

Majk