American Wheat Beer Bros. Piwne Freaki

Beer Bros. Muodafocka

Beer Bros. Muodafocka

Jestem oburzony. Jestem oburzony uprzedmiotowianiem kobiet w tak wspaniałym kraju. Kraju ludzi wierzących i darzących bliźniego uczuciami najwyższego sortu. Młoda foczka? Czy ta nazwa została skonsultowana z przedstawicielami Greenpeace i WWF? Co będzie następne. RIS o wdzięcznej nazwie „Stary Waleń”?

Poziom mego wzburzenia jest tak wielki i prawdziwy, jak wiara Rydzyka w rzeczy niematerialne. Widzicie, więc że sprawa jest nie poważna i nie ma się co na tym skupiać. Piwo ma zajebistą nazwę co jest dobrym wstępem do dalszej części tego wpisu bo sam beerbrosowy trunek wcale nazwie nie ustępuje. Piwo na pszenicy genetycznie modyfikowanej skórkami od pomarańczy jest mega pijalne. Pachnie bananami, goździkami i wspomnianym modyfikatorem, czyli pomarańczową skórką.

Wygląda jak klasyczny Weizen. Jasno złote, solidnie zmętnione. Piana jakaś taka słaba, lecz kij w to. BirGik Ziutek napisałby, że ładnie krążkuje, czy tam lejsinguje, a to najważniejsze. Nie pianą człowiek przecież żyje, a tym co pod nią. Piwo od pierwszego łyka pokazuje, że mamy do czynienia ze świetnym piwem pszenicznym doprawionym solidnie chmielem z ameryki. Jest tu fajna pełnia, jest banan. Jest goździk, a całość kontruje przyjemna, choć dla sąsiadki Krystyny spod czwórki zbyt mocna goryczka. Dla mnie goryczka jest w sam raz, a Krystynie jak się nie podoba, to niech wódkę pije. Akcent skórki pomarańczy towarzyszy nam przez cały czas opróżniania szkła. Warto wspomnieć, że u mnie trwało to jakieś 3 minuty.

Gdzieś w internetach czytałem, że piwo to pozycjonowane jest w stylu „upośledzony pszeniczniak”. Czegoś tam przy ważeniu nie dodano. Drożdży weizenowych chyba, czy innego słodu. Nie wiem i straciłem pół godziny życia by się dowiedzieć. Po raz kolejny, kij w to. Piwo jest pyszne, mega pijalne i wielkie propsy dla ekipy z Żyrardowa, że pomimo braku funduszy na skompletowanie składników na „pełnoprawnego pszeniczniaka” dali radę i wciągnęli dupą dużą część piw pszenicznych na naszym rynku. Czekam na „Starego Walenia”. Zdrówko.

avatar
Napisane przez

Majk