Artezan Piwne Freaki Stout Świąteczne

Artezan. Too young to be Herod 2016

Artezan. Too young to be Herod 2016

Achtung, achtung. Dzieci, bierzcie korytko świniowe, Herod w sklepach jest. Nie ma śmiechu. Chyba ciężej dostać to piwo niż wyngiel w tamtych czasach. Cyrk. Zapisy, teczki z IPN jako argumenty oczerniające konkurencję do kupienia. Barierki i policja wokół sklepów. Szał ciał, ale mam. Dostałem, kupiłem. Wypiłem. I cieszę się niezmiernie, bo to świetne piwo jest. Świetne jak mój nastrój dziś. I wczoraj. I jutro.

Ciemne piwo z dodatkiem skórki pomarańczy i ziaren tonki? Co to jest ta tonka? Jakiś taki czarny orzech, daktyl? Nie wiem. Wygląda to słabo, ale ma do piwa wnosić wanilię. I wnosi. Gdyby tonka była tragarzem w Ikei, to meble na dziewiąte piętro wnosiłaby w kilka minut. Bez windy. Tak wnosi. Świetna jest we wnoszeniu. Ta tonka.

Do piwa wniosła wanilii w bród. Mnóstwo jej w tym piwie. Wraz ze skórką pomarańczy robi ta tonka niezły bal w ustach. I w nosie. Mega smaczne piwo. Marcepan, kakao. To dodatkowe smaczki prócz tonki i pomarańczy. Do tego pełne. Słodkie, gazu w tym piwie bardzo mało. Bąbelków. Nienasycone wysoko znaczy. Całość sprawia wrażenie. Wrażenie, że pijesz jakieś świąteczne ciasto. Czekoladowe. Waniliowe z takim wiecie? Pomarańczowym lukrem. Pyszność w płynie. A jaka ładna pyszność. Po nalaniu przez chwilę nie ma piany. Nic, a nic. Światopogląd już się miał załamać, aż tu z czeluści gęstego, ciemnego piwa wyłoniła się ona. Piana. Drobniutka, puszysta, jak beza. Tylko kakaowa. W kolorze. Piękna.

Alkoholu nie czuć nic w tym deserze, pomimo, że jest go osiem w skali. W skali woltażu. Niemało wcale. Czuć to dopiero po wypiciu. Jak micha Ci się cieszy. Jak koronę nakładasz. Herodem chciałbyś być. Ale nie będziesz. Za młody jesteś.

avatar
Napisane przez

Majk

  • Radosław Milewski

    Bez przesady z tymi zapisami – 5 szt kupiłem. I dobrze bo do Świąt jeszcze trochę, a jest to wg mnie najlepsze świąteczne.

    • mikeg

      Przez takich właśnie klientów zapisy potrzebne 😉 😉 😉

      • Radosław Milewski

        Muszę się usprawiedliwić, że kupiłem w trzech różnych sklepach. W jednym to chyba Herod był dostępny przez tydzień czasu, nie to co Bubba Extreme, co raz w jednym internetowym zeszła w 5 sekund (5 szt)! Znam jeden sklep w Olsztynie, gdzie na półce nadal stoi Imperium Prunum (50 zł za butelkę).