American Pale Ale Browar Grupa docelowa Piwne Freaki Styl piwa Twigg

Anzus – piwna porażka z krakowskiego browaru Twigg

Anzus – piwna porażka z krakowskiego browaru Twigg

Misio coś mi kiedyś gadał, abym wymysły browaru Twigg omijał szerokim łukiem. Niestety problem jest taki, że on o piwie gada dużo, a ja, jak to facet (Gąsior do tego) jak przyjmuję za dużo informacji, to niektóre z nich wpuszczam jednym uchem, a wypuszczam uchem drugim. Tym razem się mocno na tym sparzyłem, bo kupiłem coś, co jest tak słabe, że nawet mój zlew, po skosztowaniu, nie beknął sobie jak to czasem ma w zwyczaju.

I tutaj można mieć zastrzeżenia i żal do dwóch podmiotów. Do browaru, że nie wycofał swojego piwa, choć wiem, że mogło się to wiązać z jego bankructwem bo ten projekt dopiero startuje? (Albo już wylądował). Niemniej jednak wypuszczając to piwo w świat mogli nie wiedzieć, że jest ułomne jak dzieci rodzące się nad Prypecią zaraz po wybuchu w Czarnobylu. Drugiego unlike’a powinny złapać sklepy za to, że wiedząc jak wadliwe jest to piwo trzymają je nadal na półkach i sprzedają piwnym januszom. I przywodzi to na myśl sytuację w której ledwo pełnoletni chłoptaś trafia do domu uciech. Burdelmama oprowadza go po pokojach w których leżą dziewczyny. Chłoptaś wybiera sobie jedną po czym kiedy zapłacił (z góry) kładzie się koło panny, i okazuje się, że ona nie żyje. Dobre skojarzenie gąsiorku?

Dobre, choć początek z tym piwem nie wskazywał porażki. Muszę przyznać, że oczarowało mnie opakowanie (mnie też). Etykieta i dopełniający całości biały kapsel, który zamyka to piwo. Fajnie to wygląda. Naklejka jest pomarańczowa, z białymi czcionkami, fajnym, odlecianym lajkonikiem na środku, a całkowicie biały kapsel idealnie się w to wszystko wpasowuje.

_DSC0240

_DSC0241

Zacząłem miło i przyjemnie, lecz niestety, im moja przygoda z tym piwem trwała dłużej, tym było gorzej. Otworzyłem piwo i od razu z butelki czuć jakąś taką dziwną woń. Niby aromaty cytrusowe, ale coś jest nie tak. Podobny aromat ma cytryna, którą ktoś wkroił kiedyś do herbaty, lecz zapomniał jej wyjąć i tak leżała sobie w kubku kilka dni dokonując żywota i gorzkniejąc (jak ta panna z przybytku?).
Dramat zaczął się po przelaniu piwa do szkła. Zero piany, po prostu nic. Kompot mojej babci ma większą pianę od tego krakowskiego trunku. Powodem braku piany jest zerowe nasycenie tego piwa. To trochę tak jakby pić sok jabłkowy z kartonu (Tyle, że sok jest smaczny). Piwo co prawda próbuje pachnieć, ale mu nie idzie. Na pierwszy plan wdziera się dość brutalnie kwaskowość.
W smaku jest również źle……

Mi Anzus kojarzy się z pewnym niefortunnym dla mnie dniem. Kiedy byłem jeszcze w liceum pewnego piątku, kiedy ten akurat wypadał 13-tego dnia m-ca dostałem trzy jedynki. Po kolei na każdej oddzielnej lekcji. Dzień zaczął się słabo i rozwijał coraz gorzej. W końcu miałem dostać czwartego kołka (sic!), ale klasa oficjalnie zaprotestowała i poprosiła o łaskę dla mnie, a nauczycielka (z litości!) nie wstawiła mi czwartej kosy. To był jedyny pozytywny aspekt tamtego dnia, choć cholernie smutny zarazem (nie dostać kołka z litości…no błagam). Podobnie jest z tym piwem. Po otwarciu zapachu czuje się słabawy aromat, a potem jest tylko gorzej. Problemem Anzusa jest fakt, że oprócz wady technologicznej ono samo w sobie jest średnie. Nie ma w nim wiele aromatu, a w smaku jest jeszcze smutniej. Jedynym pozytywnym aspektem wieczoru z nim jest możliwość wylania go do zlewu. 

Dokładnie, a że picie piwa to ma być przyjemność, więc dalszego opisu nie będzie, bo 3/4 szklanki poszło w zlew (tak jak pisałem na początku, zlew widocznie zna się na piwie bardziej niż ja, gdyż trunek, którym go nakarmiłem nie wzruszył go kompletnie, pomimo, że jest on dość gadatliwym osobnikiem)

Na koniec osładzając trochę powyższe informacje. Jeszcze raz o jedynym plusie tego piwa. Etykieta 😉

_DSC0242

Podsumowując. Odradzam. Omijać w przyszłości to piwo szerokim łukiem. I nie wierzyć sklepowym zapewnieniom, że się poprawiło, dopóki pół Piwnego Lublina, albo piwnej blogerki nie zacznie wychwalać tego browaru 🙂

Browar: Twigg

Styl piwa: American Pale Ale.

Alkohol: 5%

Ekstrakt: 11 blg.

IBU: 40

Barwa: Herbaciana. Mętna

Piana: Brak piany.

Temperatura podania: 10 st.C.

Cena: —

avatar
Napisane przez

Majk