AleBrowar American IPA (AIPA) Piwne Freaki

AleBrowar Last Cut

AleBrowar Last Cut

Broda to w dzisiejszych czasach symbol wielowymiarowy. Z jednej strony gość z brodą jest bardzo modny, trendy i na czasie. Z drugiej strony, są na przykład „kawały z brodą”, czyli takie, co są stare jak świat. Brodę można upaprać w jedzeniu lub wkręcić w taśmociąg w robocie. Jak widzicie, broda nie jest sprawą prostą i mocno komplikuje życie. Dlatego ekipa AleBrowaru postanowiła wyjść na przeciw i ku chwale brodaczy uwarzyć piwo Last Cut.

American Golden Ale, czyli styl nie mówiący nam nic poza tym, że piwo jest mocne woltażowo i równie mocno nachmielone amerykańskimi chmielami. Pomimo, że powiesiłem sobie nad łóżkiem plakat z etykietą last kata, nazwa stylu jakoś mnie na kolana nie powaliła. Tak, czy sia, czekałem na to piwo z niecierpliwością. Niestety moja broda nie doczekała jego degustacji. Żona pogoniła mnie, bym się ogolił. Do tej pory mam podejrzenia, że chodziło o resztki jajecznicy ze śniadania, które na brodzie nosiłem prawie do południa. Wystarczyło mi powiedzieć od razu lub podsunąć lusterko. Po co od razu afera, straszenie nakazem eksmisji i brakiem wspólnych wypraw na popołudniową mszę? 😉

Na ale wróćmy do piwa, bo jest o czym pisać. Bursztynowe, lekko zmętnione piwo pokrywa gruba, zbita piana białej barwy. Piwo skojarzyło mi się z Atakiem Chmielu i co ciekawe nie było to ostatnie takie skojarzenie podczas tej degustacji.

Bardzo przyjemny, chmielowy aromat. Mamy tutaj grejpfruta, mamy nuty słodowe. Wszystko to bardzo przyjemne i zachęca do pierwszego łyka. Swoją drogą. Ostatnio ciągle suszy mnie w gębie i strasznie szybko pijam piwa. Nie wiem, czy to przez kaloryfery? Globalne ocieplenie? Putina? Strasznie chce mi się pić.

Czym prędzej wziąłem pierwszy łyk. No i powiem Wam. Zaiste. Dobre kurwa. Pyszne wręcz. Słodowa pełnia idealnie balansowana jest bardzo mocną goryczką. Goryczką, która od razu skojarzyła mi się z Atakiem Chmielu. Fajna, mocna, kojarząca się z gryzieniem skórki grejpfruta. Zalegająca, ale w przyjemny sposób. Zalegając łechta okolice Piwo jest pyszne i wiecie co? Kończę pisząc jedno zdanie. Wiecie skąd wzięła się nazwa Last Cut? Crazy Mike uciął wiosło Rowing Jackowi, obaj goście wzięli się za fraki, wymieszali, poturlali po podłodze. Last Cut to coś idealnie wymierzonego pomiędzy oba te piwa. Świetne. Zdecydowanie powinno wejść do stałej oferty AleBrowaru.

Browar: AleBrowar

Styl: American Golden Ale

Wysokość ekstraktu: 18

Zawartość alkoholu: 7,7%

IBU: 60. Świetna, owocowa, mocna goryczka

Piana: Biała, gęsta, trwała

Barwa: Bursztyn

 

avatar
Napisane przez

Majk