Browar Grupa docelowa Piwne Freaki Pracownia Piwa Szał Piw

3, three, drei, tre, trois, tres, thalantha, sami

3, three, drei, tre, trois, tres, thalantha, sami

Dzisiaj znów dane mi było spróbować kooperacji jednego z najbardziej słynnych polskich browarów z innym świetnym piwnym przedsięwzięciem. Mowa oczywiście o Pracowni Piwa i o Szalepiw. Mowa też oczywiście o debilnej nazwie piwa czyli 3. Ciężko powiedzieć coś więcej o nazewnictwie czy numeracji swoich piw przez ww. duet ponad to co napisałem we wpisie o jedynce, więc po prostu pobawię się we wróżbitę Macieja. Wg numerologii liczba trzy oznacza m.in. „połączenie mężczy­zny i kobiety w harmonijnym związku, udane dziecko”. Nie wsiąkam w to, który z Panów piwowarów chciałby być mężczyzną w tym związku, ale dziecko faktycznie im się udało.

Zacznijmy od piany, która zazwyczaj nie wzbudza mojej ekscytacji. Powiedzieć o niej, że oblepia szkło to nic nie powiedzieć. Mizdrzy się do mnie z wewnętrznej części pokala przyklejona do szyby jak gdybym był Sonym Z3 w promocji, a ona małym dzieckiem będącym w Tesco na zakupach z rodzicami, których na mnie nie stać. Z uwagi na pianę mogliby to piwo nazwać jakoś sensownie, a moja propozycja to „glonojad”.

Aromat aż przyprawia mnie o łzy. Nie są one spowodowane wysokim stopniem przyprawienia, lub zawartością alkoholu, ale są to łzy wzruszenia. Podobnie się popłakałem kiedy w filmie „Jack Frost” chłopiec odnalazł ducha swojego ojca w śniegowym bałwanie. Tak wiele się tu dzieje, że aż ciężko w to uwierzyć. Mamy delikatną słodowość, sporo bananów, śmietankę lub mascarpone, masę przypraw korzennych i kupę chmielu. Pokażcie mi targ na którym znajdziecie to wszystko przy jednym stoisku. A ja te aromaty mam pod ręką w małym teku!

Smak też jest złożony, ale w trochę inny sposób. Na początku atakuje sporą goryczką po to, żeby po chwili całkiem zniknąć i znów po kilku sekundach wrócić ze zdwojoną mocą. Kojarzy mi się z Gandalfem z „Władcy Pierścieni”, który najpierw jest szary i mocarny, potem umiera bijąc się z dużym kleszczem, a na końcu powraca w ciuchach czterokrotnie wypranych w Vizirze, które dają mu moc większą od całego klanu Rotschildów. (pozdro dla niekumatych 😉 http://pl.wikipedia.org/wiki/Rothschildowie ). Czyni to smak jednym z ciekawszych jakie poznałem. Z drugiej jednak strony nie przeszkadza to w żaden sposób, a nawet ułatwia konsumpcję co powoduje, że piwo jest bardzo pijalne.

Każdemu komu udało się kupić „Trójkę” szczerze gratuluję i życzę 30 minut w samotności z nią sam na sam. Duetowi browarniczemu także gratuluję kolejnej dobrej pozycji. Jedyne o co proszę i błagam to o zmianę nazewnictwa. Oprócz wspomnianego wyżej Glonka proponuję skrót od Dubbel IPA czyli DUPA.

Browar: Pracownia Piwa feat. Szałpiw

Styl Piwa: Dubbel IPA

Wysokość ekstraktu: 15,1 blg

Zawartość alkoholu: 6,4%

IBU: 59

Barwa: Miedziana, klarowna

Piana: Obfita, drobnopęcherzykowa, łądnie oblepiająca szkło

Cena: ok. 6-7 zł dzięki Sylwkowi z Prestige Alkohole 🙂

 

DSC06014-600x402

 

 

 

 

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy